- Autor: Greg
- Wyświetleń: 8283
- Dodano: 2009-12-15 / 12:05
- Komentarzy: 128
66-latka odpowie za zabójstwo konkubenta
Do zbrodni miało dojść podczas libacji alkoholowej w nocy z 17 na 18 marca tego roku. Oskarżona kobieta piła alkohol razem ze swoim partnerem w jego domu w Komprachcicach.
Znali się od kilku lat, często razem pili alkohol, równie często dochodziło między nimi do kłótni i agresji. Tak było i tej feralnej nocy. Para posprzeczała się, Franciszek M. zaczął bić kobietę. W odpowiedzi na to, oskarżona zadała mężczyźnie sześć ciosów nożem, co spowodowało u niego obrażenia wewnętrznych narządów ciała.
Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
Nad ranem kobieta nie widząc oznak życia u swojego kompana, wezwała pogotowie. Na miejsce przybyli również policjanci, którzy po zbadaniu jej na zawartość alkoholu, orzekli ponad 2 promile w jej organizmie.
Na dzisiejszą rozprawę oprócz oskarżonej stawił się biegły medycyny sądowej, a także powołani świadkowie.
Kobieta podczas przesłuchań, jak i dzisiejszej rozprawy nie przyznawała się do winy. Tłumaczy, że nie pamięta wszystkich wydarzeń tej nocy.
W zależności od toku postępowania, oskarżonej grozi do 15, do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 128
:-)
Doświadczenia życiowe i obserwacja co się wokół nas dzieje!...samo to co przeżyłem ostatniego lata nad polskim morzem,oto przykład: przychodzę sobie po chlebek i serek z samego ranka po spacerze z moim psem,bez butów,upierdzielony z błota,w podartych spodniach...czekałem na ekspedientkę z 5 minut,w końcu przyszła pierwsze jej słowa to "czego?" widząc że liczę grosiki i 5 groszówki już zaczęła się wkur...ć...w nagrodę dostałem przypalona bułkę i zgnieciony serek.
Nazajutrz:
Podjeżdza"Gościu wielką Furą" parkuje przy witrynie sklepowej gdzie "miła Pani" "jara miętowego Westa" przy nim super laska(żona) i prosi o szybką obsługę ,bo dzieci śpią w aucie i nie chce za długo czekać!....dalej co się działo nie muszę chyba opisywać.
Tak to wygląda,nie ważne "jakim człowiekiem"jesteś ważne,co "masz",a najważniejsza jest pożywka dla "oczu" ,czyli jak się "sprzedajesz" w "idealnym społeczeństwie".
patologia
ALKOHOL ZABIJA