- Autor: Greg
- Wyświetleń: 8219
- Dodano: 2009-12-15 / 12:05
- Komentarzy: 128
66-latka odpowie za zabójstwo konkubenta
Do zbrodni miało dojść podczas libacji alkoholowej w nocy z 17 na 18 marca tego roku. Oskarżona kobieta piła alkohol razem ze swoim partnerem w jego domu w Komprachcicach.
Znali się od kilku lat, często razem pili alkohol, równie często dochodziło między nimi do kłótni i agresji. Tak było i tej feralnej nocy. Para posprzeczała się, Franciszek M. zaczął bić kobietę. W odpowiedzi na to, oskarżona zadała mężczyźnie sześć ciosów nożem, co spowodowało u niego obrażenia wewnętrznych narządów ciała.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Nad ranem kobieta nie widząc oznak życia u swojego kompana, wezwała pogotowie. Na miejsce przybyli również policjanci, którzy po zbadaniu jej na zawartość alkoholu, orzekli ponad 2 promile w jej organizmie.
Na dzisiejszą rozprawę oprócz oskarżonej stawił się biegły medycyny sądowej, a także powołani świadkowie.
Kobieta podczas przesłuchań, jak i dzisiejszej rozprawy nie przyznawała się do winy. Tłumaczy, że nie pamięta wszystkich wydarzeń tej nocy.
W zależności od toku postępowania, oskarżonej grozi do 15, do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.
Zobacz także Znana jest przyczyna tragicznego wypadku podczas Rajdu Nyskiego, w którym zginął Artur Sękowski
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty


W dyskusji: 128
:-)
Doświadczenia życiowe i obserwacja co się wokół nas dzieje!...samo to co przeżyłem ostatniego lata nad polskim morzem,oto przykład: przychodzę sobie po chlebek i serek z samego ranka po spacerze z moim psem,bez butów,upierdzielony z błota,w podartych spodniach...czekałem na ekspedientkę z 5 minut,w końcu przyszła pierwsze jej słowa to "czego?" widząc że liczę grosiki i 5 groszówki już zaczęła się wkur...ć...w nagrodę dostałem przypalona bułkę i zgnieciony serek.
Nazajutrz:
Podjeżdza"Gościu wielką Furą" parkuje przy witrynie sklepowej gdzie "miła Pani" "jara miętowego Westa" przy nim super laska(żona) i prosi o szybką obsługę ,bo dzieci śpią w aucie i nie chce za długo czekać!....dalej co się działo nie muszę chyba opisywać.
Tak to wygląda,nie ważne "jakim człowiekiem"jesteś ważne,co "masz",a najważniejsza jest pożywka dla "oczu" ,czyli jak się "sprzedajesz" w "idealnym społeczeństwie".
patologia
ALKOHOL ZABIJA