- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 3341
- Dodano: 2020-12-08 / 18:27
- Komentarzy: 2
Jak sprzedawcy wciskają nam kit? Uważajmy w sieci
Wielokrotnie gdy szukamy jakiegoś produktu wpisujemy jego markę lub charakterystyczną cechę w wyszukiwarce internetowej. Głównie po to by ocenić wygląd, ale też z uwagi na cenę - wiadomo, że promocyjna cena częściej przyciągnie nas na stronę sprzedawcy.
Podczas zakupowego szaleństwa możemy się złapać na tzw "czarne SEO". O co chodzi? Na tapetę można wziąć najbardziej popularny zestaw klocków dla dzieci jakim jest niewątpliwie "Lego". Wiadomo, że w sieci roi się od różnych odpowiedników sławnych klocków, co więcej - sprzedawcy często umiejętnie ukrywają, że nie oferują szukanej przez klienta marki. Z opisu produktu można mylnie więc wywnioskować co innego. "Klocki jak Lego" - hasło to obrazuje znakomicie metodę, jaką kierują się naciągacze. Można wymieniać wiele takich przykładów. "Klocki ala Lego", "Klocki ala Duplo" czy "Gra jak Monopoly".
Zobacz także CBŚP i Straż Graniczna uderzyły w grupę czerpiącą korzyści z cudzego nierządu
Słowo "Lego" w opisie przyciąga potencjalnych kupców, a zestaw klocków zupełnie innej firmy pojawia się w wynikach wyszukiwania, kiedy szukamy naszego oryginalnego zestawu. Takich przykładów jest więcej. Jednak prawdopodobnie sprzedawcę nie czekają żadne konsekwencje takiej sprzedaży, ponieważ sprzedawany produkt jest opisywany poprawnie (sprzedawca nie twierdzi, ze oferuje klocki Lego). Mimo to, w pośpiechu bardzo często dajemy się nabrać takim ofertom.
Portal Bezprawnik wymienia również inne przykłady czarnych ofert. - Niezmienną popularnością od lat cieszy się też klockowa gra "Jenga". Jej nazwa jest jednak zastrzeżona przez koncern Hasbro. Gier "inspirowanych" Jengą jest oczywiście mnóstwo - i oferty często są pozycjonowane jako "gra jak Jenga" - czytamy w komentarzu.
Czas świąt to również okres zakupów oraz wyprzedaży. Coraz częściej robimy je w internecie. Są wygodne i możemy zamówić dowolny produkt z dostawą do domu. Takie rozwiązanie w dobie pandemii koronawirusa zdaje się być rozsądne. W sieci nie ma kolejek i nie musimy narażać swojego zdrowia. Niestety, tak jak w realnym świecie i w tym wirtualnym możemy paść ofiarą oszusta. Zanim zapłacimy za towar, upewnijmy się, że mamy do czynienia z uczciwym sprzedawcą. Korzystając ze sprawdzonych stron internetowych i kupując od wieloletnich kontrahentów, możemy zminimalizować ryzyko utraty pieniędzy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 2