- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 12553
- Dodano: 2009-10-01 / 11:11
- Komentarzy: 234
34-latek hodował w domu marihuanę
- Kilka dni przed zatrzymaniem, funkcjonariusze uzyskali informację, że w zabudowaniach gospodarczych na terenie jednej z niewielkich miejscowości Opolszczyzny, może odbywać się proces suszenia znacznych ilości środków odurzających - mówi podkom. Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Faktycznie w jednym z pomieszczeń mundurowi znaleźli pięć 2-metrowych krzaków marihuany. Ponadto w trakcie przeszukania budynku funkcjonariusze znaleźli 14 tysięcy złotych w gotówce.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, a prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. 34-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 234
Palić...
Zalegalizować :))
Witek siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie
czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki.
Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić,
przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której
mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Wituś, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym
ypomnieć sobie jak to jest...
- Słuchaj Witek, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary niech tak będzie - odparł Witek i pożegnawszy się pomknął
szybciorem do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź,
dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na
sedesie, wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy,
patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Witek.
Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy,
ciemno... wypuszcza - jasno. Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz
nic nie zaszkodzi.
Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie
piekielnie silne walenie do drzwi kibelka...
- Witek co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.
Witek wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany
odpowiada:
Golę się kochanie!
- Witek, k*****a! Trzy dni?
a co do s.b.- znam ją i wiem że tu raczej jej problemem są emocje niż alk. jest wybuchowa i tyle. ja częściej piszę tu po alk niż ona