- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 13017
- Dodano: 2009-10-01 / 11:11
- Komentarzy: 234
34-latek hodował w domu marihuanę
- Kilka dni przed zatrzymaniem, funkcjonariusze uzyskali informację, że w zabudowaniach gospodarczych na terenie jednej z niewielkich miejscowości Opolszczyzny, może odbywać się proces suszenia znacznych ilości środków odurzających - mówi podkom. Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Faktycznie w jednym z pomieszczeń mundurowi znaleźli pięć 2-metrowych krzaków marihuany. Ponadto w trakcie przeszukania budynku funkcjonariusze znaleźli 14 tysięcy złotych w gotówce.
Zobacz także Zmiany dla pacjentów szpitala. Rusza remont estakady
Zatrzymany mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających, a prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. 34-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty

W dyskusji: 234
Palić...
Zalegalizować :))
Witek siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie
czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki.
Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić,
przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której
mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.
- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...
- Wituś, kopę lat...
- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym
ypomnieć sobie jak to jest...
- Słuchaj Witek, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.
- Dobra stary niech tak będzie - odparł Witek i pożegnawszy się pomknął
szybciorem do domu.
Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź,
dzieciaki tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na
sedesie, wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy,
patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.
- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Witek.
Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy,
ciemno... wypuszcza - jasno. Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz
nic nie zaszkodzi.
Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie
piekielnie silne walenie do drzwi kibelka...
- Witek co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.
Witek wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany
odpowiada:
Golę się kochanie!
- Witek, k*****a! Trzy dni?
a co do s.b.- znam ją i wiem że tu raczej jej problemem są emocje niż alk. jest wybuchowa i tyle. ja częściej piszę tu po alk niż ona