• 0
0
  • Autor: grace.pr
  • Wyświetleń: 40956
  • Dodano: 2020-07-10 / 10:00
  • Komentarzy: 2

Wielka woda w Opolu - czyli jak wyglądało miasto podczas powodzi tysiąclecia

 
 
Dokładnie 23 lata temu Opole nawiedził kataklizm.

Powódź, określana też mianem "Wielkiej Wody", wdarła się do Opola nocą 9 lipca 1997 roku. Stan alarmowy w mieście ogłoszono już 6 lipca, jednak jak się okazuje, najgorsze miało dopiero nadejść. Mimo że Opolanie dużo wcześniej dostrzegali zbliżającą się klęskę, to wciąż żyli nadzieją, że kataklizm oszczędzi ich rodzime miasto. Jak pokazuje historia, tak się jednak nie stało.

- Ludzie nie zdawali sobie sprawy z nadchodzącego zagrożenia- wspomina Przemysław Nijakowski, mieszkaniec Opola, pracujący wówczas jako fotoreporter. Fala kulminacyjna powodzi nastąpiła 10 lipca. W ciągu kilku dni miasto znalazło się pod wodą. Jako pierwsza zalana została południowo- zachodnia część Opola, łącznie z dzielnicą Metalchem, gdzie woda wdarła się do większości znajdujących się tam fabryk. Następnie zalane zostały dwie opolskie wyspy- Bolko i Pasieka. Swoją siedzibę miało tam wiele ważnych dla miasta organizacji, takich jak Państwowa Szkoła Muzyczna czy Instytut Śląski, które dotkliwie odczuły negatywne skutki powodzi. Oprócz nich zalane zostało też Opolskie Zoo, gdzie rozegrała się prawdziwa walka o przetrwanie. Pracownicy Zoo robili, co mogli, by uratować jak największą liczbę zwierząt, między innymi poprzez przewiezienie ich do ogrodów zoologicznych mieszczących się w sąsiadujących województwach. Część zwierząt uwolniono, otwierając im klatki czy wypuszczając z wybiegu.- Mieszkałem wtedy na parterze budynku przy ulicy Niedziałkowskiego i z balkonu mogłem przyglądać się, jak silny nurt niesie uwolnione przez władze zoo zwierzęta- opisuje Przemysław Nijakowski. Mimo usilnych prób ratowania ogrodu wiele gatunków zwierząt przegrało walkę z żywiołem.

Intensywna akcja ratunkowa wojska pozwoliła oszczędzić teren Starego Miasta - niestety, kosztem bliższego Zaodrza. Dzięki wysadzeniu wałów w okolicach Winowa, woda cofnęła się i zamiast wedrzeć do centrum miasta, zatrzymała się w dzielnicy Zaodrze. Szybki i gwałtowny wzrost poziomu wody sprawił, że zalane zostało niemal 100% zabudowy. Wiele osób musiało koczować na dachach budynków, czekając na ratunek. Podczas ewakuacji mieszkańców można było dostrzec, jak bardzo silna jest ludzka solidarność i chęć niesienia pomocy w czasie zagrożenia.

Woda w mieście zaczęła opadać 16 lipca. Przemysław Nijakowski tak wspomina ten dzień: - Kiedy poziom wody się obniżył, cała okolica wyglądała strasznie. Wszystko pokryte było szlamem i śmieciami niesionymi przez wodę. Całe miasto wymagało odbudowy.

Powódź tysiąclecia pozostaje jednym z najbardziej bolesnych wspomnień dla mieszkańców Opola, którzy stracili dach nad głową i cały swój dobytek. Straty po powodzi liczone są w miliardach złotych. Jednak mimo zniszczeń, jakie poczynił podstępny żywioł w 1997 roku, miasto, dzięki zaradności mieszkańców, stosunkowo szybko wróciło do dawnej świetności i wciąż pozostaje jednym z najpiękniejszych w Polsce.

Zdjęcie (1/12)

(Fot. Przemysław Nijakowski)

reklama

Wydarzenia pod patronatem portalu

Napisz co o tym myślisz!

Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

2020-07-12 00:14:56 [31.60.38.*] id:1599795  
Barti: Napisał postów [290], status [maniak] Reputacja
Czemu te wszystkie zdjęcia są czarno-białe? Co to, w 1997 roku nie było filmów fotograficznych kolorowych? :P

Nick:
Treść:
2020-07-11 19:01:23 [31.60.40.*] id:1599777  
liberty: Napisał postów [2125], status [Szycha] Reputacja
23 lata - jak to szybko zleciało a w tym roku znowu mamy deszczowy lipiec... Pamietam tamte lato jak by to było dzis...

Nick:
Treść: