• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 10080
    • Dodano: 2019-10-09 / 15:39
    • Komentarzy: 5

    Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni

    Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni
    Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni

    (Fot. Dżacheć)

    Ratownicy medyczni pracujący na opolskich Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych apelują o pomoc do mieszkańców województwa opolskiego.

    Marcin Laskowski, przewodniczący międzyzakładowego związku zakładowego NSZZ Solidarność prosi Opolan, żeby zareagowali na apel lekarzy i pracowników SORu. Ratownicy medyczni po likwidacji SORu w szpitalu wojewódzkim nie tylko boją się o to, że stracą pracę, ale i oni obawiają się o opiekę medyczną, jaka będzie świadczona w Opolu po zmianach.

    - Mamy dość przepychanki politycznej, a chcieliśmy zwrócić uwagę Opolan na sytuację i zakres udzielania pierwszej pomocy kiedy zostanie tylko jeden SOR w Opolu. Już teraz można powiedzieć, że oba SORy są niewydolne. Apelujemy do wszystkich Opolan i całego województwa o pomoc. Jeśli zostanie zlikwidowany SOR będzie to duża tragedia - mówi Marcin Laskowski.

    Zobacz także Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna

    - Sensownym rozwiązaniem byłoby utrzymanie dwóch SOR-ów. W chwili obecnej kolejki są już wydłużony, w momencie zlikwidowania jednego SORu czas ten będzie nieskończony. W USK nie ma możliwości, by przez jedne drzwi przeszło dwa razy tyle pacjentów w jednym czasie. Teraz jest właśnie ten czas, kiedy mamy realny wpływ na tę sytuację - słyszymy.

    Aleksandra Cymbała, ratownik medyczny w szpitalu wojewódzkim zwraca uwagę na to, że problemy kadrowe oraz świadczenia udzielane przez zakłady Podstawowej Opieki Medycznej to problem ogólnopolski.

    - SORy przyjmują dużą ilość pacjentów, którzy wymagają szerszej diagnostyki. My ich na obu oddziałach ratunkowych staramy się wstępnie zdiagnozować, ale już ma wdrożone specjalistyczne leczenie. Pacjenci dostają antybiotyki, podstawowe leki i są leczeni pomimo tego, że ich oczekiwanie na przyjęcie na oddział trwa nawet kilka dni. Gdybyśmy mieli lekarzy pierwszego kontaktu, którzy zapewnią bezpieczeństwo tym osobom na podstawowym poziomie, czyli wypiszą badania a nie skierują na oddział ratunkowy, my mielibyśmy mniej pracy. Problem sprawia dostanie się do specjalistów, ludzie nie chcą czekać w kolejkach, wolą iść na SOR i być zdiagnozowani od razu. Dopóki nie zwiększymy obsady pielęgniarek na oddziale wewnętrznym, nie będziemy mieć więcej łóżek. Na dzień dzisiejszy po nowych rozporządzeniach łóżek zaczyna brakować i problem staje się realny, dlatego właśnie pacjenci zalegają na SORach - mówi.

    Ratownicy wskazują, że pacjenci są zdezorientowani, przychodzą do ratowników medycznych i pytają, czy to jest prawda, myślą, że to żart i proszą o interwencje.

    Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę

    - Również włączamy się w akcję pomocy i też jesteśmy za tym, by SOR na Katowickiej się utrzymał, bo sami nie damy rady. Popieram stanowisko dyrektora i kierownika działu ratunkowego, że USK nie będzie w stanie samodzielnie zapewnić tej opieki. To nieprawda, że SOR po remoncie zwiększy się trzykrotnie, przebudowa dotyczy powiększenia sal obserwacyjnych i dobudowania dwóch gabinetów lekarskich - dodaje Bartosz Zawiało, ratownik medyczny z USK w Opolu.

    - Teraz w szpitalu wojewódzkim pozostanie izba przyjęć planowa, czyli wszystkie ostre przypadki będziemy odsyłać do USK na Witosa i przyjmować tylko umówionych pacjentów. Przez to zgrany i pracowity personel straci pracę. Na chwilę obecną zostali wytypowani ratownicy medyczni. Pielęgniarki pozostaną na izbie przyjęć. Ja o swoją pracę się nie boję. Pielęgniarek, lekarzy i wszelkiego personelu medycznego brakuje. Panie ratowniczki mogą się obawiać, ponieważ oddział szpitalne są dla nich zamknięte, a pogotowie przez wzgląd na to, że wymagana jest tam duża siła fizyczna to może być problem z zatrudnieniem - mówi jeden z ratowników.

    Pracownicy wskazują, że po likwidacji jednego z SORu będzie działał tylko i wyłącznie jeden blok operacyjny, ponieważ nie będzie wtedy możliwości pomocy dwutorowej. Pracownicy szpitala wojewódzkiego i uniwersyteckiego planują jutro wizytę w Urzędzie Marszałkowskim.

    reklama

    Więcej zdjęć

    Głos w sprawie SOR zabierają pracownicy medyczni

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 5

    2019-10-09 16:04:56 #1582994
    Glosujcie dalej na PiS a będzie lepiej
    [ 0 ]
    2019-10-09 20:06:18 #1583007
    Dlaczego Porowska milczy ws likwidacji SOR w Opolu?

    Czy dlatego że razem z koalicją PO i Mniejszość Niemiecka przekształciła wbrew programowi PiS Szpital Wojewódzki w Opolu w spółkę prawa handlowego, otwierając drogę do jego prywatyzacji!? Czy Jarosław Kaczyński, który sprzeciwia się szpitalnym spółkom wie, ze szefowa PiS na Opolszczyźnie razem z PO i MN jednogłośnie opowiedziała się za przekształceniem w spółkę Szpitala Wojewódzkiego w Opolu?

    Czy to właśnie z powodu tej decyzji SOR w Opolu jest likwidowany, zagrażając mieszkańcom?
    [ 0 ]