- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 11538
- Dodano: 2009-04-16 / 20:14
- Komentarzy: 162
Samochód wjechał do rowu, sprawczyni próbowała uciekać
Jak wynika z relacji świadków, na drodze pomiędzy Borkowicami, a Skarbiszowem kierująca oplem omegą 50-latka podczas wyprzedzania, zajechała drogę jadącemu w tym samym kierunku mercedesowi, którego kierowca chcąc uniknąć zderzenia zjechał do rowu, ocierając się o drzewo.
Niewiele brakowało a doszło by do tragedii. Samochodem jechała pięcioosobowa rodzina - trzy dorosłe osoby i dwójka małych dzieci. 28-letnia kobieta z ranami głowy, została przewieziona do szpitala.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
Kierująca oplem nie zważając na to co się stało, odjechała w stronę Opola. Zatrzymano ją około dziesięć kilometrów dalej, na ul. Wrocławskiej w Opolu. Była trzeźwa.
Forum
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni







W dyskusji: 162
Dwa lata temu jechałam w Szkocji autostradą szybkiego ruchu. Posuwałam się ruchem posuwisto zwrotnym moim Porsche 912. Na tylnym siedzeniu siedział mój pies, miał trochę skwaszoną minę i suchy nosek ponieważ było bardzo gorąco, temperatura sięgała około 45 stopni Fahrenhajta. Wracałam akurat z wakacji które spędzałam na szkockim przylądku Little Big Horn. Wszystko było ok do pewnego momentu... nagle usłyszałam szczekanie mojego psa, warczał i był bardzo niespokojny. Zaczął nagle drapać w szybe i prosił i skomlał... nie wiedziałam co się dzieje więc otworzyłam mu drzwi samochodu a on wyleciał jak z procy. Zaczął biec w kierunku pobliskiej łąki PIESKU! PIESKU! GDZIE BIEGNIESZ? krzyczałam ale on dalej pobiegł, pojechałam za nim... okazało się ża za pobliskim pagórkiem szkockiem bacy uciekło stado owieczek i kurczaków i biedny nie mógł sobie z nimi poradzić. Mój pies zaczął naganiać zwierzaki do stada i zaczął poszczekiwać na nich a one się go słuchały!! Jakież było moje zdziwienie gdy mój psiak w ciągu 10 minut nagonił owieczki i kurczaki w jedno miejsce. Byłam z niego bardzo dumna. BACA był zaskoczony TENK JU VERY MACZ powiedział łamaną angielszczyzną. JU ŁELKOM odpowiedziałam. W nagrodę dał mojemu pieskowi dużą kość a mi bańkę owczego mleka i owczą wełnę oraz dwa kurczaki. NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO DNIA!
Auschwitz... i tyle!
No to beknie jeśli ja potraktują jak przestępce drogowego.
Niektórzy nie powinni autami jeździć...