- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 11893
- Dodano: 2009-04-16 / 20:14
- Komentarzy: 162
Samochód wjechał do rowu, sprawczyni próbowała uciekać
Jak wynika z relacji świadków, na drodze pomiędzy Borkowicami, a Skarbiszowem kierująca oplem omegą 50-latka podczas wyprzedzania, zajechała drogę jadącemu w tym samym kierunku mercedesowi, którego kierowca chcąc uniknąć zderzenia zjechał do rowu, ocierając się o drzewo.
Niewiele brakowało a doszło by do tragedii. Samochodem jechała pięcioosobowa rodzina - trzy dorosłe osoby i dwójka małych dzieci. 28-letnia kobieta z ranami głowy, została przewieziona do szpitala.
Zobacz także Barierka zagrodziła pobocze przy Kamionce Bolko. Zaparkowane auta utrudniają przejazd
Kierująca oplem nie zważając na to co się stało, odjechała w stronę Opola. Zatrzymano ją około dziesięć kilometrów dalej, na ul. Wrocławskiej w Opolu. Była trzeźwa.
Forum
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO







W dyskusji: 162
Dwa lata temu jechałam w Szkocji autostradą szybkiego ruchu. Posuwałam się ruchem posuwisto zwrotnym moim Porsche 912. Na tylnym siedzeniu siedział mój pies, miał trochę skwaszoną minę i suchy nosek ponieważ było bardzo gorąco, temperatura sięgała około 45 stopni Fahrenhajta. Wracałam akurat z wakacji które spędzałam na szkockim przylądku Little Big Horn. Wszystko było ok do pewnego momentu... nagle usłyszałam szczekanie mojego psa, warczał i był bardzo niespokojny. Zaczął nagle drapać w szybe i prosił i skomlał... nie wiedziałam co się dzieje więc otworzyłam mu drzwi samochodu a on wyleciał jak z procy. Zaczął biec w kierunku pobliskiej łąki PIESKU! PIESKU! GDZIE BIEGNIESZ? krzyczałam ale on dalej pobiegł, pojechałam za nim... okazało się ża za pobliskim pagórkiem szkockiem bacy uciekło stado owieczek i kurczaków i biedny nie mógł sobie z nimi poradzić. Mój pies zaczął naganiać zwierzaki do stada i zaczął poszczekiwać na nich a one się go słuchały!! Jakież było moje zdziwienie gdy mój psiak w ciągu 10 minut nagonił owieczki i kurczaki w jedno miejsce. Byłam z niego bardzo dumna. BACA był zaskoczony TENK JU VERY MACZ powiedział łamaną angielszczyzną. JU ŁELKOM odpowiedziałam. W nagrodę dał mojemu pieskowi dużą kość a mi bańkę owczego mleka i owczą wełnę oraz dwa kurczaki. NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO DNIA!
Auschwitz... i tyle!
No to beknie jeśli ja potraktują jak przestępce drogowego.
Niektórzy nie powinni autami jeździć...