- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 11981
- Dodano: 2009-04-16 / 20:14
- Komentarzy: 162
Samochód wjechał do rowu, sprawczyni próbowała uciekać
Jak wynika z relacji świadków, na drodze pomiędzy Borkowicami, a Skarbiszowem kierująca oplem omegą 50-latka podczas wyprzedzania, zajechała drogę jadącemu w tym samym kierunku mercedesowi, którego kierowca chcąc uniknąć zderzenia zjechał do rowu, ocierając się o drzewo.
Niewiele brakowało a doszło by do tragedii. Samochodem jechała pięcioosobowa rodzina - trzy dorosłe osoby i dwójka małych dzieci. 28-letnia kobieta z ranami głowy, została przewieziona do szpitala.
Zobacz także Koncert Padre Guilherme przeniesiony na Itaka Arenę. Spieszcie się, bo bilety szybko znikają
Kierująca oplem nie zważając na to co się stało, odjechała w stronę Opola. Zatrzymano ją około dziesięć kilometrów dalej, na ul. Wrocławskiej w Opolu. Była trzeźwa.
Forum
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO







W dyskusji: 162
Dwa lata temu jechałam w Szkocji autostradą szybkiego ruchu. Posuwałam się ruchem posuwisto zwrotnym moim Porsche 912. Na tylnym siedzeniu siedział mój pies, miał trochę skwaszoną minę i suchy nosek ponieważ było bardzo gorąco, temperatura sięgała około 45 stopni Fahrenhajta. Wracałam akurat z wakacji które spędzałam na szkockim przylądku Little Big Horn. Wszystko było ok do pewnego momentu... nagle usłyszałam szczekanie mojego psa, warczał i był bardzo niespokojny. Zaczął nagle drapać w szybe i prosił i skomlał... nie wiedziałam co się dzieje więc otworzyłam mu drzwi samochodu a on wyleciał jak z procy. Zaczął biec w kierunku pobliskiej łąki PIESKU! PIESKU! GDZIE BIEGNIESZ? krzyczałam ale on dalej pobiegł, pojechałam za nim... okazało się ża za pobliskim pagórkiem szkockiem bacy uciekło stado owieczek i kurczaków i biedny nie mógł sobie z nimi poradzić. Mój pies zaczął naganiać zwierzaki do stada i zaczął poszczekiwać na nich a one się go słuchały!! Jakież było moje zdziwienie gdy mój psiak w ciągu 10 minut nagonił owieczki i kurczaki w jedno miejsce. Byłam z niego bardzo dumna. BACA był zaskoczony TENK JU VERY MACZ powiedział łamaną angielszczyzną. JU ŁELKOM odpowiedziałam. W nagrodę dał mojemu pieskowi dużą kość a mi bańkę owczego mleka i owczą wełnę oraz dwa kurczaki. NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO DNIA!
wybaczcie panie, ale nie we wszytskich kwestiach panuje kobieca solidarność.
Chyba tak czasem jest ;)
No ale generalizując zawsze najważniejsze to typ człowieka i chyba tyle w tym temacie ;)A przerost ambicji na treścią to bardzo jest bardzo cześto spotykane na polskich drogach !
Pozdro !
Auschwitz... i tyle!
No to beknie jeśli ja potraktują jak przestępce drogowego.
Niektórzy nie powinni autami jeździć...