- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 3819
- Dodano: 2018-04-11 / 07:30
- Komentarzy: 9
Strażacy średnio co pół godziny wyjeżdżają do pożaru traw
(Fot. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Krapkowicach)
Pierwsze dni wiosny to okres, w którym wyraźnie wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. W zeszłym roku w Polsce doszło do prawie 126 tysięcy pożarów, spośród których aż 38 tysięcy stanowiły pożary traw na łąkach i nieużytkach rolnych, w większości spowodowane wypalaniem traw.
- Tylko w 2017 roku do gaszenia pożarów traw wyjechało 266 000 strażaków. Każda interwencja to poważny wydatek finansowy. Straty, które są spowodowane pożarami traw w 2017 roku, oszacowane zostały na ponad 10 mln zł. Za ponad 94% przyczyn powstania tego typu pożarów odpowiedzialny jest człowiek - informuje Wydział Prasowy MSWiA.
W poniedziałek na terenie województwa, straż pożarna aż 42 razy wyjeżdżała do pożarów traw. We wtorek 10 kwietnia strażacy wyjeżdżali do gaszenia trawy średnio co pół godziny. Wiosna z pewnością nie powinna kojarzyć się z ciągłym wyciem syren strażackich, a statystyki wskazują, że średnio co drugie zgłoszenie wiąże się z wyjazdem do gaszenia takich palenisk.
Niestety duża część pożarów wiąże się z bezmyślnością osób, które podejmują się wypalania traw. Oprócz tego, że jest to działanie nielegalne warto wziąć pod uwagę, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak takie działania mogą się skończyć i jakie tragiczne mogą być ich skutki. Ryzyko jest ogromne ponieważ nigdy nie ma pewności, że wzniecony pożar da się kontrolować, a ten zagraża nie tylko ludziom i ich dobytkowi, ale może też stworzyć poważne zagrożenie na drodze (ograniczenie widoczności) oraz spowodować śmierć wielu zwierząt. Najczęściej ofiarami pożarów padają jeże, zające czy kuropatwy, a nie raz także większe zwierzęta leśne.
Warto dodać, że podczas wietrznej pogody szybkość rozprzestrzeniania się ognia może przekroczyć nawet 20 km/h, co jest odpowiednikiem spokojnej jazdy na rowerze. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z nagminnym wypalaniem traw, strażacy zaangażowani w ich gaszenie nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą bardzo potrzebni.
Za wypalanie traw grożą surowe sankcje. Może to być m.in. kara aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość może wynosić od 20 do 5000 zł. Jest to jednak najłagodniejszy wymiar kary. W momencie, kiedy pożar stworzy zagrożenie dla ludzkiego życia sprawcę może czekać nawet kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
arta26: Napisał postów [1556], status [zrobił/a karierę]
Wiec dlaczego panstwo nie dba o koszenie badz trucie trawy??? Lepiej niech rośnie a jak Kowalski podpali to kara 5000.