- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 10051
- Dodano: 2017-09-11 / 14:42
- Komentarzy: 10
Podpalali domy i zastraszali świadków. Ruszył proces ws. afery dębowej
- Sprawa dotyczy przestępstw związanych z bezpieczeństwem powszechnym i przestępstw popełnionych przeciwko mieniu w latach 2014-2016 na terenie województwa opolskiego - informuje Bartosz Pęcharzewski, prokurator Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
Przypomnijmy, w latach 2014-2015 w gminie Wołczyn nielegalnie dokonano masowej wycinki drzew, nie oszczędzając przy tym nawet kilkusetletnich dębów. Nagłośnił to ekolog Adam Ulbrych z Komorzna, który 7 listopada 2014 roku miał zeznawać w tej sprawie. Dzień wcześniej Ulbrych pojechał do Wołczyna na spotkanie burmistrza z mieszkańcami. W trakcie jego trwania dowiedział się jednak, że jego dom spłonął doszczętnie. W grudniu bandyci zaczęli też grozić mu śmiercią, czym zmusili go do opuszczenia Komorzna i odmowy składania zeznań.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Świadkami w sprawie mieli też być szefowie rożnowskiej firmy Promex, którzy po kilkukrotnym podpaleniu majątku firmy zrezygnowali ze współpracy z prokuraturą. To właśnie na polach sąsiadujących z gruntami Promexu wycięto cały las.
Oskarżony o kierowanie grupą przestępczą i zlecenie podpaleń został Michał A., a Daniel R. miał dokonywać przestępstw. Piotr M. nie stawił się dziś w sądzie.
Mirosław Dragon, lokalny dziennikarz, który od początku zajmuje się sprawą, podkreśla, że afera dębowa jest "smutnym paradoksem". - Sądzę tak, ponieważ gdyby nie podpalanie i zastraszanie świadków, wycinka mogłaby dalej trwać w najlepsze, albowiem w gminie Wołczyn nikt nie sprawdzał, kto składa wnioski, a - jak już teraz wiemy - robił to tak zwany słup. Druga kwestia to nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, po wejściu w życie której można co do jednego wyciąć wszystkie drzewa - słyszymy,
Nasz rozmówca zauważa też, że sprawa tzw. afery dębowej nie skończy się zbyt szybko. - Sąd musi przesłuchać około stu świadków, więc nie będzie to krótki proces. Do tego dochodzą ewentualne apelacje i tak dalej... - podsumowuje Dragon.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Kolejną rozprawę zaplanowano na 25 września.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł



W dyskusji: 10
Jak masz konkretne dowody to załóż sprawę w sądzie konkretnej osobie,pokaż jaki mądry jesteś.
Długo trzeba będzie czekać na wyrok,pytanie czy sprawiedliwy.