• Autor: Sportowy Krecik
    • Wyświetleń: 2880
    • Dodano: 2017-03-15 / 07:17
    • Komentarzy: 0

    Gwardia Opole przegrała z Azotami Puławy

    Gwardia Opole przegrała z Azotami Puławy

    (Fot. Dżacheć)

    W 22. serii PGNiG Superligi opolanie podejmowali we własnej hali Azoty Puławy. Niestety Gwardziści musieli uznać tego dnia wyższość rywali i ulegli przyjezdnym 24:30.

    Początek pierwszej połowy to wyrównane starcie obu drużyn. Akcje po obu stronach parkietu podwyższały emocje w hali przy Kowalskiej, tym bardziej, iż po raz pierwszy rozgrywki z tym przeciwnikiem były transmitowane na żywo w telewizji. Gwardia odważnie weszła w spotkanie, czym zaskoczyła nawet najwierniejszych kibiców. Wyjście na prowadzenie w pierwszych piłkach było oznaką dobrego przygotowania do walki z trzecią drużyną naszego kraju. Azoty w połowie pierwszej części ochłodziły emocje i podgoniły wynik, aż do remisu po 8. W końcówce to właśnie Puławy odskoczyły na kilka bramek, a w szeregach Opola zaczęły pojawiać się błędy i oznaki dekoncentracji. Azoty do szatni schodziły z prowadzeniem 13:17.

    Druga część zaczęła się niefortunnie dla Gwardzistów. Szybko trafione bramki przez rywali pozwoliły na prowadzenie w tym meczu nawet 7 golami. Ta strata niestety nie była już do zniwelowania, choć podopieczni Rafała Kuptela mocno się starali. Dobra gra bramkarza, Vadima Bogdanova, nie pomagała opolanom w gonieniu wyniku, lecz skutecznie podsycała nerwy w szeregach opolskiej ekipy. Waleczność naszych szczypiornistów to jedna strona medalu, lecz trzeba nadrobić zaległości strzeleckie, bo celność w dzisiejszym meczu pozostawia trochę do myślenia. Miejmy nadzieję, że opolanie odrobią lekcje i na kolejny mecz pojadą z nowymi, lepszymi siłami. Ostatecznie puławianie wygrali to starcie 24:30 i dopisują kolejne punkty na swoje konto.

    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".