• Autor: Sportowy Krecik
    • Wyświetleń: 1534
    • Dodano: 2017-01-29 / 20:18
    • Komentarzy: 2

    Orlik Opole wysoko przegrał z GKS-em Tychy

    Orlik Opole wysoko przegrał z GKS-em Tychy

    (Fot. Archiwum)

    Tyszanie pokonali opolskich hokeistów 4:1. Zdobywając cenne punkty zbliżyli się do lidera. Orlik Opole po niedzielnym spotkaniu plasuje się na 4 miejscu z dorobkiem 52 punktów.

    Zobacz takze Kto wystąpi na 63. KFPP w Opolu?

    Pierwsza tercja to wyrównane wejście w mecz obu ekip. Mimo kilku oddanych celnych strzałów, w premierowej odsłonie byliśmy świadkami tylko jednego trafienia. W 15 minucie opolską obronę pokonał Jaroslav Kristek , zbijając lecący krążek, czym całkowicie zmylił Johna Murraya. Dobra obrona opolskiego bramkarza uchroniła gospodarzy przed utratą kolejnych goli. Słaba ofensywa Orlika nie zmieniła wyniku do przerwy.

    Zobacz takze W Opolu wykonano drugi taki zabieg w Polsce. Nowa technologia trafiła do USK

    Druga tercja to dominacja przyjezdnych na wyjazdowym lodowisku. W 27 minucie mocnym i celnym strzałem popisał się Marcin Kolusz. Opolska obrona została ponownie rozbita, a goście objęli dwubramkowe prowadzenie. Orlik przez większość czasu nie zagrażał bramce rywala. Opalanie nie wykorzystali podwójnej gry w przewadze, czym negatywnie zaskoczyli swoich kibiców. 26 sekund do końca, tyle pokazywała tablica wyników, gdy kolejne trafienie dla GKS-u dołożył Patryk Kogut. Wynik 0:3 utrzymał się do końca tercji.

    Połowa ostatniego rozdania to wyrównane akcje po obu stronach. Większość strzałów jednak niecelnych, które konsekwentnie omijały jedną jak i drugą bramkę. Orlik miał co prawda parę akcji, po których dobrze interweniował bramkarz rywali, lecz ani razu nie potrafili przełamać wyniku. W końcówce trener postanowił wycofać Murraya, lecz gra o jednego więcej w polu nie dała oczekiwanych rezultatów. Ku uciesze kibiców pusta bramka, a właściwie prawy słupek, uchronił dwukrotnie opolska drużynę przed utratą gola. W 59 minucie do pustej bramki grając w osłabieniu trafił ponownie Marcin Kolusz. Ostatnie 50 sekund gry wykorzystali wreszcie opolanie. Bartłomiej Bychawski fantastycznym strzałem pokonał tyską bramkę i zdobył gola honorowego.
    reklama

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2017-01-30 18:43:23 [89.74.189.*] id:1505696  
    JotPe: Napisał postów [5166], status [VIP] Reputacja
    gks Tychy, to same ..... ......!

    Nick:
    Treść:
    2017-01-29 21:21:19 [46.134.138.*] id:1505636  
    Polpha: Napisał postów [10059], status [VIP] Reputacja
    Szkoda, a już było tak dobrze

    Nick:
    Treść: