- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 4958
- Dodano: 2016-10-05 / 16:36
- Komentarzy: 209
Bracia Kowalczykowie uczczeni w Opolskim Urzędzie Wojewódzkim
Przypomnijmy, w 1971 roku bracia Kowalczykowie wysadzili w powietrze aulę ówczesnej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Była to forma sprzeciwu wobec planowanego przez komunistyczne władze odznaczenia na uczelni funkcjonariuszy MO i SB, którzy brutalnie stłumili robotnicze protesty na Wybrzeżu kilka miesięcy wcześniej.
Ostatecznie Jerzego Kowalczyka skazano na karę śmierci, a Ryszarda na 25 lat więzienia. Po kilkunastu latach obaj zostali jednak wypuszczeni na wolność, choć - jak podkreślają historycy - aż do upadku komunizmu zmagali się z problemami, m.in. nie mogąc znaleźć zatrudnienia.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Wojewoda opolski, będący jednym z pomysłodawców dzisiejszej uroczystości, nie ukrywał swojej radości i dumy. - Cieszę się, że w sposób godny i z wszelkimi należytymi honorami państwowymi 45 lat po tamtych wydarzeniach możemy uczcić naszych opolskich bohaterów – mówi wojewoda opolski Adrian Czubak.
- Całe nasze dorosłe życie walczyliśmy z totalitarną władzą nie licząc na jakiekolwiek uznanie. Dziękujemy za upamiętnienie nas – przemawiał w imieniu swoim i brata Ryszard Kowalczyk.
Obaj panowie za swoją działalność zostali także odznaczeni Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Niestety, z powodu problemów ze zdrowiem na uroczystość nie dojechał Jerzy Kowalczyk.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami


W dyskusji: 209
Bracia znaleźli się w Opolu po burzliwych kolejach losu, których zaznali w rodzinnych stronach jako świadkowie i spadkobiercy tradycji walki z niemieckim, a potem sowieckim okupantem. W domu Kowalczyków ukrywali się partyzanci podziemia antykomunistycznego. Ojciec, kowal i ślusarz z zawodu, naprawiał im broń. Walka zbrojna z narzuconą narodowi władzą komunistyczną toczyła się w ich rodzinnych stronach do późnych lat 50. XX w., a jej tragiczny finał pozostawił trwały ślad w ich p
amięci. Byli świadkami niezłomnej walki podziemia z narzuconą władzą i krwawej, okrutnej rozprawy UB i NKWD z polską partyzant
ką. Odział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w którym walczył ich stryj, Stanisław Kowalczyk, został rozbity 27 sierpnia 1951 r. Starszy z braci, Ryszard, był świadkiem haniebnego poniżania bliskich mu polskich patriotów na sali sądowej w stalinowskim procesie odbywającym się w1952 r. na zamku w Pułtusku. Stryja Stanisława wraz z dowódcą Janem Kmiołkiem skazano na karę śmierci. Zbezczeszczonych ciał obu żołnierzy, zamordowanych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie w dniu 7 sierpnia 1952 r., rodzinom nigdy nie wydano