- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 5774
- Dodano: 2016-10-05 / 16:36
- Komentarzy: 209
Bracia Kowalczykowie uczczeni w Opolskim Urzędzie Wojewódzkim
Przypomnijmy, w 1971 roku bracia Kowalczykowie wysadzili w powietrze aulę ówczesnej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Była to forma sprzeciwu wobec planowanego przez komunistyczne władze odznaczenia na uczelni funkcjonariuszy MO i SB, którzy brutalnie stłumili robotnicze protesty na Wybrzeżu kilka miesięcy wcześniej.
Ostatecznie Jerzego Kowalczyka skazano na karę śmierci, a Ryszarda na 25 lat więzienia. Po kilkunastu latach obaj zostali jednak wypuszczeni na wolność, choć - jak podkreślają historycy - aż do upadku komunizmu zmagali się z problemami, m.in. nie mogąc znaleźć zatrudnienia.
Zobacz także Węzeł Opole Zachód czekają duże zmiany. Obecne rozwiązanie przejdzie do historii
Wojewoda opolski, będący jednym z pomysłodawców dzisiejszej uroczystości, nie ukrywał swojej radości i dumy. - Cieszę się, że w sposób godny i z wszelkimi należytymi honorami państwowymi 45 lat po tamtych wydarzeniach możemy uczcić naszych opolskich bohaterów – mówi wojewoda opolski Adrian Czubak.
- Całe nasze dorosłe życie walczyliśmy z totalitarną władzą nie licząc na jakiekolwiek uznanie. Dziękujemy za upamiętnienie nas – przemawiał w imieniu swoim i brata Ryszard Kowalczyk.
Obaj panowie za swoją działalność zostali także odznaczeni Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Niestety, z powodu problemów ze zdrowiem na uroczystość nie dojechał Jerzy Kowalczyk.
Zobacz także Samochód zderzył się czołowo z kombajnem. Kierowca został zatrzymany
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO


W dyskusji: 209
Bracia znaleźli się w Opolu po burzliwych kolejach losu, których zaznali w rodzinnych stronach jako świadkowie i spadkobiercy tradycji walki z niemieckim, a potem sowieckim okupantem. W domu Kowalczyków ukrywali się partyzanci podziemia antykomunistycznego. Ojciec, kowal i ślusarz z zawodu, naprawiał im broń. Walka zbrojna z narzuconą narodowi władzą komunistyczną toczyła się w ich rodzinnych stronach do późnych lat 50. XX w., a jej tragiczny finał pozostawił trwały ślad w ich p
amięci. Byli świadkami niezłomnej walki podziemia z narzuconą władzą i krwawej, okrutnej rozprawy UB i NKWD z polską partyzant
ką. Odział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w którym walczył ich stryj, Stanisław Kowalczyk, został rozbity 27 sierpnia 1951 r. Starszy z braci, Ryszard, był świadkiem haniebnego poniżania bliskich mu polskich patriotów na sali sądowej w stalinowskim procesie odbywającym się w1952 r. na zamku w Pułtusku. Stryja Stanisława wraz z dowódcą Janem Kmiołkiem skazano na karę śmierci. Zbezczeszczonych ciał obu żołnierzy, zamordowanych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie w dniu 7 sierpnia 1952 r., rodzinom nigdy nie wydano