- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 5766
- Dodano: 2016-10-05 / 16:36
- Komentarzy: 209
Bracia Kowalczykowie uczczeni w Opolskim Urzędzie Wojewódzkim
Przypomnijmy, w 1971 roku bracia Kowalczykowie wysadzili w powietrze aulę ówczesnej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Była to forma sprzeciwu wobec planowanego przez komunistyczne władze odznaczenia na uczelni funkcjonariuszy MO i SB, którzy brutalnie stłumili robotnicze protesty na Wybrzeżu kilka miesięcy wcześniej.
Ostatecznie Jerzego Kowalczyka skazano na karę śmierci, a Ryszarda na 25 lat więzienia. Po kilkunastu latach obaj zostali jednak wypuszczeni na wolność, choć - jak podkreślają historycy - aż do upadku komunizmu zmagali się z problemami, m.in. nie mogąc znaleźć zatrudnienia.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
Wojewoda opolski, będący jednym z pomysłodawców dzisiejszej uroczystości, nie ukrywał swojej radości i dumy. - Cieszę się, że w sposób godny i z wszelkimi należytymi honorami państwowymi 45 lat po tamtych wydarzeniach możemy uczcić naszych opolskich bohaterów – mówi wojewoda opolski Adrian Czubak.
- Całe nasze dorosłe życie walczyliśmy z totalitarną władzą nie licząc na jakiekolwiek uznanie. Dziękujemy za upamiętnienie nas – przemawiał w imieniu swoim i brata Ryszard Kowalczyk.
Obaj panowie za swoją działalność zostali także odznaczeni Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Niestety, z powodu problemów ze zdrowiem na uroczystość nie dojechał Jerzy Kowalczyk.
Zobacz także Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO


W dyskusji: 209
Bracia znaleźli się w Opolu po burzliwych kolejach losu, których zaznali w rodzinnych stronach jako świadkowie i spadkobiercy tradycji walki z niemieckim, a potem sowieckim okupantem. W domu Kowalczyków ukrywali się partyzanci podziemia antykomunistycznego. Ojciec, kowal i ślusarz z zawodu, naprawiał im broń. Walka zbrojna z narzuconą narodowi władzą komunistyczną toczyła się w ich rodzinnych stronach do późnych lat 50. XX w., a jej tragiczny finał pozostawił trwały ślad w ich p
amięci. Byli świadkami niezłomnej walki podziemia z narzuconą władzą i krwawej, okrutnej rozprawy UB i NKWD z polską partyzant
ką. Odział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w którym walczył ich stryj, Stanisław Kowalczyk, został rozbity 27 sierpnia 1951 r. Starszy z braci, Ryszard, był świadkiem haniebnego poniżania bliskich mu polskich patriotów na sali sądowej w stalinowskim procesie odbywającym się w1952 r. na zamku w Pułtusku. Stryja Stanisława wraz z dowódcą Janem Kmiołkiem skazano na karę śmierci. Zbezczeszczonych ciał obu żołnierzy, zamordowanych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie w dniu 7 sierpnia 1952 r., rodzinom nigdy nie wydano