- Autor: Redakcja
- Wyświetleń: 3440
- Dodano: 2007-01-15 / 17:00
- Komentarzy: 6
2 osoby zginęły w pożarze
Jak ustaliliśmy - w momencie gdy w mieszkaniu wybuchł pożar, w środku znajdował się tylko niepełnosprawny mężczyzna. O tym, że w środku coś się pali jego żona dowiedziała się od sąsiadów. Natychmiast zwolniła się z pracy i przyjechała by pomóc mężczyźnie wydostać się na zewnątrz.
Gdy jednak pojawiła się na miejscu, ogień zajął już większość mieszkania.
Mimo to , kobieta zdecydowała się ratować męża i weszła do środka.
W pomieszczeniu mogła panować temperatura nawet 800 - 1000 stopni celsjusza - mówią strażacy. Niestety - obie osoby spłonęły żywcem.
Przybyłe na miejsce jednostki straży pożarnej po kilkudziesięciu minutach dogasiły pożar. Prze kolejne kilka godzin, na miejscu trwały czynności procesowe. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną tragedii.
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Tekst: Seeb
Foto: Fazi
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA



















W dyskusji: 6
Kiedy sasiedzi zawiadomili pania P. o tym,ze cos sie pali,przybiegla z pobliskiej fermy z dwoma pracownikami...kiedy dotarli pod drzwi mieszkania,pani Lucyna nie mogła znależć kluczy...panowie,ktorzy z nia przyszli,dostali się do mieszkania przez balkon,temp.była za wysoka,awiec nie mogli tam wejść...w tym czasie pani Lucyna nie czekając na powrót pracownikow,znalazła klucze i weszła do mieszkania!!!a wiec to nie prawda,ze nikt jej nie chcial pomoc!!!a dlaczego nikt nie ma pretensji do straży pożarnej???prawie zawsze pojawiaja sie wtedy,gdy nie ma juz czego i kogo ratowac........................