• Autor: Majlan
    • Wyświetleń: 4762
    • Dodano: 2016-03-27 / 07:00
    • Komentarzy: 7

    Wyścigi furmanek, Krzyżoki i szukanie jajeczka czyli ciekawe tradycje wielkanocne

    Wyścigi furmanek, Krzyżoki i szukanie jajeczka czyli ciekawe tradycje wielkanocne

    (Fot. Dżacheć)

    Z okazji dzisiejszego święta sięgnęliśmy do – często zapomnianych – wielkanocnych obrzędów praktykowanych na Opolszczyźnie.

    - Jedną z najciekawszych, aczkolwiek niepraktykowanych dziś tradycji, są niewątpliwie wyścigi po rezurekcji. Po porannej mszy w Wielkanoc do domu wracano możliwie najszybciej. Początkowo ścigano się furmankami i bryczkami, potem jednak doszły też samochody. Rywalizowali również piesi. Wierzono, że kto pierwszy dotrze do domu, ten pierwszy skończy żniwa - tłumaczy Elżbieta Oficjalska, kierownik Działu Kultury Materialnej i Folkloru w Muzeum Wsi Opolskiej.

    Wielkanoc – w przeciwieństwie do Bożego Narodzenia – świętowano w dużo mniejszym gronie. - U Kresowiaków bardzo często zjeżdżało się kilkanaście czy kilkadziesiąt osób. Na Śląsku natomiast Wielkanoc była dniem zarezerwowanym tylko dla najbliższej rodziny, rozumianej jako mieszkańcy danego gospodarstwa. Dopiero drugi dzień świąt służył licznym odwiedzinom.

    Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA

    Nasza rozmówczyni wspomniała także o pewnym kulinarnym zwyczaju. - Na naszych ziemiach często przed głównym posiłkiem spożywano chrzan – zarówno tarty, jak i w laskach. Kontakt z tą ostrą w smaku rośliną miał przypominać o męce Pana Jezusa – słyszymy.

    W Niedzielę Zmartwychwstania chłopi wraz z księdzem obchodzili pieszo lub objeżdżali konno swoje pola. Co ważne, nie był to zwyczaj powszechny, nie występował w każdej wsi. - Z poświęconych tydzień przed Wielkanocą palm robiono także specjalne krzyże, które wtykano przy okazji obejścia w ziemię. Wszystkie te zabiegi miały chronić pole przed gradem i dzikimi zwierzętami. Na Opolszczyźnie tradycję tę – zwaną regionalnie Krzyżokami - kultywują m.in. rolnicy w Sternalicach.

    Dzieci z kolei ogrom radości czerpały zawsze z szukania jajek i cukierków poukrywanych w trawie w specjalnych gniazdkach. - Poszukiwania organizowano przy domach, jak i w parkach, a zapożyczono je z tradycji protestanckiej. Co ciekawe, zwyczaj ten jest praktykowany również dzisiaj. Wynika to zapewne z tego, że te obrzędy, które nam odpowiadają i pozytywnie się kojarzą, łatwiej przyswajamy i utrwalamy – kwituje Elżbieta Oficjalska.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 7

    2016-03-27 20:19:00 #1437943
    Pogoda się robi ,niebawem trza grilla odpalać
    https://www*youtube*com/watch?v=rqekQkynskQ
    [ 0 ]
    2016-03-27 18:41:22 #1437926
    nowocześni rolnicy... kto pierwszy swoim ferrari dotrze z rezurekcji do domu- temu Ukraińcy szybko skończą żniwa ...
    [ 0 ]
    2016-03-27 08:46:53 #1437868
    Kobity nie muszą szukać wiedzą gdzie są jajeczka;)
    [ 0 ]