Robert Ćwikliński na spotkaniu z podopiecznymi Fundacji "Dom Rodzinnej Rehabilitacji dla Dzieci z Porażeniem Mózgowym".
Wyprawa wystartowała w Chojnicach, a meta wyprawy znajduje się w Zamości.
- Trasa liczy około 2500 kilometrów. Cel jest prosty - odwiedziny po drodze klubów sportowych, które zostały już uprzedzone o mojej wizycie - mówi Robert Ćwikliński. - Potem wszystkie zebrane gadżety zlicytujemy, a zebrane pieniądze zostaną przekazane fundacji, prowadzonej przez państwa Jednorogów - tłumaczy.
Zobacz także CBŚP i Straż Graniczna uderzyły w grupę czerpiącą korzyści z cudzego nierządu
Za środek lokomocji służy rower, a za tymczasowy dom - namiot. Cel wyprawy - zbiórkę pieniędzy na rzecz fundacji - można też wspierać przez datki za pośrednictwem portalu Sie Pomaga.
Wyprawa ma potrwać do końca sierpnia. Zebrane pieniądze fundacja planuje dołożyć do zbiórki, prowadzonej na rzecz zakupu nowego busa do transportu osób niepełnosprawnych na zabiegi rehabilitacyjne. Samochody, którymi dysponuje fundacja są już bardzo wysłużone i często się psują.




W dyskusji: 39