- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 9861
- Dodano: 2008-03-25 / 16:21
- Komentarzy: 294
Proboszcz nie ochrzcił dziecka
Rodzina państwa Wilamowskich jest wierząca. Jak sami mówią, to że nie chodzą co tydzień do Kościoła o niczym nie świadczy. - Żyjemy zgodnie z przykazaniami, a to przecież najważniejsze – mówi Olga Wilamowska, mama dziewczynki.
Gdy na świat przyszła jednak mała Natalka, sprawa była dla nich jasna – trzeba i należy ochrzcić dziecko. Gdy zwrócili się jednak z tą prośbą do proboszcza, ten przez wiele miesięcy odmawiał. Nie chciał także wydać zgody na ceremonię w innej parafii, a bez tego księża z okolicznych parafii mieli związane ręce.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
Na ślub i huczne wesele Wilamowscy nie mieli jednak pieniędzy, dlatego zaplanowali je na później. - Dopiero zaczęliśmy układać sobie życie, a ksiądz zamiast rzucać nam kłody pod nogi, powinien w tym pomóc – przekonuje pani Olga, której mąż pracuje za granicą. Oboje wiedzą, że mimo wielomiesięcznego rozstania, wyjazd pozwoli im na lepszy start i ułożenie sobie życia. Za zarobione na zachodzie pieniądze, chcą między innymi zorganizować ślub i wesele.
Rodzice dziecka bardzo długo nie wiedzieli co zrobić z chrztem dziecka. Nie potrafili zrozumieć, że Kościół się od nich odwrócił. - Przecież każdy ma prawo do chrztu, prawda? Pytała rozżalona matka. Wtedy pojawił się pomysł, aby ceremonia odbyła się w prawosławnej Cerkwi w Częstochowie. - Tamtejszy ksiądz nie widział żadnego problemu i przyjął nas z otwartymi rękami – opowiada matka. I tak tydzień temu dziecko udało się ochrzcić.
Jak się okazuje to jednak nie pierwsza taka sytuacja w Byczynie. Podobno ksiądz kilkukrotnie już odmówił chrztu parafianom. Ksiądz nie cieszy się także w mieście największa sympatią. Większość zapytanych przez nas osób nie wypowiadała się na temat proboszcza zbyt dobrze. - Złotówa jest i tyle – jak się zapłaci, to wszystko da się załatwić – mówił jeden z mieszkańców. Ciągle tylko mówi, że zbyt małe są datki na tacę. Ale na remont plebani to pieniądze są – dodaje rozzłoszczony.
- Kto ma samochód, jeździ do Kluczborka, ludzie nie chcą się z nim użerać – mówi z kolei inny mieszkaniec Byczyny. Proboszcz z ambony wywleka prywatne sprawy wielu osób, a po co to komu – pyta.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Niestety z proboszczem nie udało nam się skontaktować. Najpierw zasłaniał się wikarym, żeby na koniec zabarykadować się na plebani. Zamknął przed nami drzwi, zasłonił zewnętrze żaluzje i obserwował przez zlokalizowaną przed wejściem kamerę na podczerwień. Wszystko, tak jakby w domu nikogo nie było. Spod okna wyraźnie wydostawał się jednak dźwięk telewizyjnego teleturnieju, a przez szczeliny żaluzji widać było zapalone światło.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola





W dyskusji: 294
Ksiądz zrobił bardzo słusznie.
Nie mozna wierzyć i praktykować wiary wybiórczo. A swoją drogą co odpowiedzą rodzice dziecku jak zapyta po co go ochrzcili a nie mają ślubu i nie uczestniczą w czynnym życiu kościoła????
Wstydźcie sie rodzice.
Ksiądz ma być "człowiekiem, który ma ludzi zbliżać ludzi do Boga" a nie na odwrót.
Ksieża teraz się czepiają byle czego (prawie jak nasi politycy) tylko nie tego do czego są na tym a nie innym stanowisku.