- Autor: Małgorzata Lis-Skupińska
- Wyświetleń: 12253
- Dodano: 2015-02-12 / 07:20
- Komentarzy: 84
Fałszywe profile i linki mogą na Facebooku dotyczyć i nas
Na założenie konta na Facebooku wystarczy parę minut. Nie jest potrzebne nawet zdjęcie, jeśli ktoś chce zachować daleko posuniętą anonimowość. Wiele osób dodaje jednak swoich zdjęć sporo, nie zastanawiając się, co z tego wyniknie – a może okazać się, że ktoś sfałszuje nasz profil.
Taka przygoda spotkała Tomasza Gabora, sołtysa Brzezia, którego zdjęcia ktoś ukradł – i założył w Anglii profil pod nazwiskiem Stevena Fletchera.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
- Dowiedziałem się o tym przypadkowo od mojej znajomej, że ktoś ma profil z moimi zdjęciami. Ona początkowo myślała, że to ja, choć dlaczego miałbym zakładać konto pod pseudonimem - dziwi się Gabor. – Steven z moją twarzą zaprosił ją do znajomych i pisał do niej po angielsku.
Inna nieprzyjemna przygoda spotkała w ostatnich dniach dziennikarza Leszka Myczkę. Na jego profilu pojawił się pornograficzny filmik, w którym oznaczeni byli jego znajomi.
- Ktoś mi podesłał na moją tablicę link, który otworzyłem, bo dostałem go od osoby, którą szanuję – mówi Leszek Myczka. – No i zacząłem dostawać od znajomych maile, że rozsiewam filmiki o seksualnej treści.
Tomasz Gabor złożył zawiadomienie o kradzieży swoich zdjęć do admina Facebooka. Administratorzy portalu odpisali mu, że zapoznali się z fałszywym profilem i stwierdzili, że standardy nie zostały naruszone.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
- Złożyłem wtedy reklamację reklamacji i po niej fałszywy profil z moimi zdjęciami usunięto – wyjaśnia Gabor. – Cała moja korespondencja z Facebookiem, aż do zniknięcia Stevena F. trwała około 3 dni. Całe szczęście, że ów Steven F. był uprzejmy, wręcz szarmancki, jak powiedziała mi znajoma, więc nie popsuł mi opinii.
Leszek Myczka również zgłosił problem administratorom, ale nie czekając na ich działanie, zabrał się za oczyszczanie swojego profilu.
- Gdy u mnie w końcu zniknął ten nieszczęsny filmik, zniknęły i powiadomienia u moich znajomych – mówi
dziennikarz. – Napisała do mnie jednak koleżanka, że coś podobnego pojawiło się teraz u niej.
Nie klikajmy w zdjęcia czy filmiki, których pochodzenia nie jesteśmy pewni, bo możemy stać się ofiarami cyberoszustów. Niedawno wykorzystywali oni na przykład popularność kontrowersyjnego zdjęcia ze studniówki, by zarobić na ciekawości internautów. Kliknięcie przenosi na stronę, która rzekomo umożliwia dostęp do filmiku, ale najpierw trzeba jednak podać kod otrzymany po wysłaniu wiadomości SMS. W ten sposób jednak zapisujemy się do usługi SMS premium, która obciąża nas kosztami w wysokości 2,46 zł dziennie.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł



W dyskusji: 84