Mieszkańcy skarżą się, że narastającym stosem śmieci nie zainteresowały się dotąd żadne miejskie służby.
Zobacz takze Matura 2026. Pierwsze relacje po języku polskim
Wspomniane składowisko znajduje się na podwórzu od ulicy Armii Krajowej, tuż za tzw. bramą branderburską. - Stworzyli je sami mieszkańcy wynosząc między innymi stare meble ze swoich mieszkań – opowiada nasza czytelniczka oburzona takim widokiem pod oknem. - Przecież nie może być tak, że ludzie śmiecą innym pod oknami. Dodatkowo te odpady są niebezpieczne dla dzieci czy zwierząt. Nie brakuje tam szkieł czy połamanych elementów z drewna – wylicza kobieta, która przesłała nam zdjęcia dokumentujące wygląd podwórka.
Zobacz takze W Opolu wykonano drugi taki zabieg w Polsce. Nowa technologia trafiła do USK
Dzikie śmietnisko faktycznie mocno rzuca się w oczy. Stos na którym zalegają biurka, fotele, krzesła, szyby, szuflady, dywany oraz plastikowe kubły uzupełnia kilkanaście worków z drobniejszymi śmieciami. Całość ułożona została... pod drzewem. - Niektórym taki syf nie przeszkadza a jak widać, służby mają taką sytuację w nosie. Przecież ta hałda rośnie z dnia na dzień bo zamiast do odpowiednich kontenerów wszystkie odpady ludzie zaczynają znosić tutaj – mówi nam Piotr, mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Armii Krajowej.
Zdjęcia wraz z opisem sytuacji na podwórku przy ul. Armii Krajowej przekazaliśmy do Zakładu Komunalnego, który odpowiada za realizację systemu gospodarowania odpadami w Opolu. W poniedziałek nie otrzymaliśmy jednak w tej sprawie żadnej odpowiedzi.










sib: Napisał postów [1836], status [Szycha]
Zacznijmy od tego ,że ten rejon Opola to nie jest centrum.A po drugie podobny widok istnieje w wielu rejonach i jakoś nikt takiej afery z tego nie robi.Służby sprzątające wywożą to wszystko w miarę możliwości a wywożą bo co jakiś czas jest sprzątnięte.