- Autor: Mat
- Wyświetleń: 8956
- Dodano: 2014-04-05 / 19:21
- Komentarzy: 20
Odra wygrywa z liderem. Gol Wawrzyniaka "stadiony świata"
Po wygranej w Katowicach zespół Petra Nemca czekał kolejny, ważny sprawdzian w boju o pozostanie na drugoligowej arenie. Do Opola w sobotę zameldował się bowiem sam lider tabeli, który przed tą kolejką, w 22 meczach przegrał tylko 2 razy i stracił zaledwie 10 goli. Do zmącenia tej imponującej statystyki od pierwszych minut przystąpili w sobotę niebiesko-czerwoni. Najpierw w 5. minucie bombą z dystansu umiejętności Arkadiusza Skrzyniarza sprawdził Sebastian Deja, ale golkiper Chrobrego wyratował się w tej sytuacji sparowanie piłki na rzut rożny. 10 minut później lewym skrzydłem pociągnął Dariusz Zapotoczny i także zebrał się do uderzenia, ale próba młodzieżowca OKS nie mogła zaskoczyć Skrzyniarza.
Na tą akcję natychmiast odpowiedzieli goście. Bardzo dobrze z lewej strony boiska dośrodkował Łukasz Szczepaniak, ale po chwili z grymasem na twarzy spojrzał w kierunku kolegów, bo jego dobrej centry wzdłuż pola karnego Odry nikt nie zamykał. W 27. minucie przyjezdni przeprowadzili niemalże kopię poprzedniego zagrania i tym razem na długim słupku czaił się Damian Sędziak. Damian Primel mógł odetchnąć z ulgą dopiero po tym jak strzał napastnika z Głogowa wylądował na bocznej siatce. Na stadionowe pogaduszki w sobotę przy Oleskiej nie było czasu. W kolejnej akcji Deja opanował piłkę w środku pola, przebiegł kilka metrów i znowu „poszukał szczęścia” z około 25 metrów, ale piłka minęła prawy słupek. O kilka centymetrów 4 minuty później w podobnej sytuacji pomylił się z kolei Paweł Giel.
Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
Końcówka pierwszej odsłony meczu miała równie dynamiczny przebieg, co wcześniejsze ponad 40 minut. Na 180 sekund przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę Odra wykonywała rzut rożny. Zakotłowało się po nim w polu karnym gości, do piłki dopadł Dawid Jarka, ale zbyt lekką próbę bez kłopotów zablokowali obrońcy. W rewanżu po szybkiej akcji prawym skrzydłem Primela po uderzeniu zza pola karnego zatrudnił Daniel Ciechański, a po chwili w sytuacji sam na sam golkiper OKS wyłapał strzał Szczepaniaka.
W przerwie trener Petr Nemec zdecydował się zdjąć z boiska mało produktywnego Jarkę, a w jego miejsce wprowadził innego snajpera - Marcina Kocura. Po zmianie stron obu jedenastkom długo nie udawało się stworzyć klarownej sytuacji bramkowej. Nie brakowało za to walki w środku pola i na skrzydłach. Sporo zdrowia na boisku zostawiali Mateusz Cieluch i Dariusz Zapotoczny, którzy raz po raz nękali defensywę Chrobrego. Zawody w ofensywie ożywiły się w 70 minucie, kiedy z około 25 metrów na bramkę Odry przymierzył Mateusz Hałambiec a Primel nie bez problemów to uderzenie wybił poza światło bramki.
3 minuty później, przy wyprowadzaniu akcji spod własnej bramki, fatalny kiks zanotował Michał Glanowski. Po wymianie trzech podań wykańczającym akcję był Sędziak, który omal nie spalił się z wściekłości po tym jak finalnie przestrzelił obok słupka. Kolejna akcja w ataku także należała do gości z Głogowa. Dośrodkowanie z prawej strony opanował w polu karnym Szczepaniak, trzykrotnie podbił sobie piłkę szykując do uderzenia ale na koniec w bramkę nie trafił.
Była już 79 minuta spotkania kiedy rzut wolny z prawego sektora boiska wykonywał Zapotoczny. Młody pomocnik wstrzelił mocno piłkę w pole karne gdzie nieczysto trafił w nią jeden z obrońców i futbolówka zawisła w powietrzu. Do przewrotki pięknie złożył się wprowadzony przed kilkudziesięcioma sekundami na boisko Tomasz Wawrzyniak i gol - marzenie dla Odry stał się faktem. Tak urodziwego trafienia przy Oleskiej nie widziano od dawna!
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Niesieni dopingiem kibiców gospodarze mogli jeszcze w sobotę podwyższyć swoje prowadzenie. W 83. minucie włosy z głowy rwał Kocur, który obsłużony świetną wrzutką stanął oko w oko ze Skrzyniarzem i „całą” jego bramką. Próba głową popularnego „Kotka” z hukiem wylądowała jednak na słupku, a długi jęk zawodu na trybunach był jej najstosowniejszym komentarzem. Tuż przed ostatnim gwizdkiem z kontrą wyszło jeszcze trio Deja, Zapotoczny i Kocur. Uderzenie tego ostatniego zdołał jeszcze obronić nogami golkiper głogowian, ale po chwili to miejscowi unieśli ręce w geście triumfu, ciesząc się z kompletu punktów.
Posłuchaj rozmowy ze strzelcem bramki, Tomaszem Wawrzyniakiem. Zobacz też co powiedzieli obaj trenerzy na konferencji prasowej po spotkaniu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA














W dyskusji: 20