- Autor: Mat
- Wyświetleń: 8940
- Dodano: 2014-04-05 / 19:21
- Komentarzy: 20
Odra wygrywa z liderem. Gol Wawrzyniaka "stadiony świata"
Po wygranej w Katowicach zespół Petra Nemca czekał kolejny, ważny sprawdzian w boju o pozostanie na drugoligowej arenie. Do Opola w sobotę zameldował się bowiem sam lider tabeli, który przed tą kolejką, w 22 meczach przegrał tylko 2 razy i stracił zaledwie 10 goli. Do zmącenia tej imponującej statystyki od pierwszych minut przystąpili w sobotę niebiesko-czerwoni. Najpierw w 5. minucie bombą z dystansu umiejętności Arkadiusza Skrzyniarza sprawdził Sebastian Deja, ale golkiper Chrobrego wyratował się w tej sytuacji sparowanie piłki na rzut rożny. 10 minut później lewym skrzydłem pociągnął Dariusz Zapotoczny i także zebrał się do uderzenia, ale próba młodzieżowca OKS nie mogła zaskoczyć Skrzyniarza.
Na tą akcję natychmiast odpowiedzieli goście. Bardzo dobrze z lewej strony boiska dośrodkował Łukasz Szczepaniak, ale po chwili z grymasem na twarzy spojrzał w kierunku kolegów, bo jego dobrej centry wzdłuż pola karnego Odry nikt nie zamykał. W 27. minucie przyjezdni przeprowadzili niemalże kopię poprzedniego zagrania i tym razem na długim słupku czaił się Damian Sędziak. Damian Primel mógł odetchnąć z ulgą dopiero po tym jak strzał napastnika z Głogowa wylądował na bocznej siatce. Na stadionowe pogaduszki w sobotę przy Oleskiej nie było czasu. W kolejnej akcji Deja opanował piłkę w środku pola, przebiegł kilka metrów i znowu „poszukał szczęścia” z około 25 metrów, ale piłka minęła prawy słupek. O kilka centymetrów 4 minuty później w podobnej sytuacji pomylił się z kolei Paweł Giel.
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
Końcówka pierwszej odsłony meczu miała równie dynamiczny przebieg, co wcześniejsze ponad 40 minut. Na 180 sekund przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę Odra wykonywała rzut rożny. Zakotłowało się po nim w polu karnym gości, do piłki dopadł Dawid Jarka, ale zbyt lekką próbę bez kłopotów zablokowali obrońcy. W rewanżu po szybkiej akcji prawym skrzydłem Primela po uderzeniu zza pola karnego zatrudnił Daniel Ciechański, a po chwili w sytuacji sam na sam golkiper OKS wyłapał strzał Szczepaniaka.
W przerwie trener Petr Nemec zdecydował się zdjąć z boiska mało produktywnego Jarkę, a w jego miejsce wprowadził innego snajpera - Marcina Kocura. Po zmianie stron obu jedenastkom długo nie udawało się stworzyć klarownej sytuacji bramkowej. Nie brakowało za to walki w środku pola i na skrzydłach. Sporo zdrowia na boisku zostawiali Mateusz Cieluch i Dariusz Zapotoczny, którzy raz po raz nękali defensywę Chrobrego. Zawody w ofensywie ożywiły się w 70 minucie, kiedy z około 25 metrów na bramkę Odry przymierzył Mateusz Hałambiec a Primel nie bez problemów to uderzenie wybił poza światło bramki.
3 minuty później, przy wyprowadzaniu akcji spod własnej bramki, fatalny kiks zanotował Michał Glanowski. Po wymianie trzech podań wykańczającym akcję był Sędziak, który omal nie spalił się z wściekłości po tym jak finalnie przestrzelił obok słupka. Kolejna akcja w ataku także należała do gości z Głogowa. Dośrodkowanie z prawej strony opanował w polu karnym Szczepaniak, trzykrotnie podbił sobie piłkę szykując do uderzenia ale na koniec w bramkę nie trafił.
Była już 79 minuta spotkania kiedy rzut wolny z prawego sektora boiska wykonywał Zapotoczny. Młody pomocnik wstrzelił mocno piłkę w pole karne gdzie nieczysto trafił w nią jeden z obrońców i futbolówka zawisła w powietrzu. Do przewrotki pięknie złożył się wprowadzony przed kilkudziesięcioma sekundami na boisko Tomasz Wawrzyniak i gol - marzenie dla Odry stał się faktem. Tak urodziwego trafienia przy Oleskiej nie widziano od dawna!
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
Niesieni dopingiem kibiców gospodarze mogli jeszcze w sobotę podwyższyć swoje prowadzenie. W 83. minucie włosy z głowy rwał Kocur, który obsłużony świetną wrzutką stanął oko w oko ze Skrzyniarzem i „całą” jego bramką. Próba głową popularnego „Kotka” z hukiem wylądowała jednak na słupku, a długi jęk zawodu na trybunach był jej najstosowniejszym komentarzem. Tuż przed ostatnim gwizdkiem z kontrą wyszło jeszcze trio Deja, Zapotoczny i Kocur. Uderzenie tego ostatniego zdołał jeszcze obronić nogami golkiper głogowian, ale po chwili to miejscowi unieśli ręce w geście triumfu, ciesząc się z kompletu punktów.
Posłuchaj rozmowy ze strzelcem bramki, Tomaszem Wawrzyniakiem. Zobacz też co powiedzieli obaj trenerzy na konferencji prasowej po spotkaniu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA














W dyskusji: 20