Po operacji nadgarstka ciężarowca Budowlanych Opole czeka od 6 do 8 tygodni rehabilitacji.(Fot: archiwum prywatne)
- No to niestety nie jest żart! - napisał do fanów Bartłomiej Bonk na swoim Facebooku, pokazując mocno opuchniętą, prawą rękę, ze śladami interwencji chirurgicznej. - Przeszedłem operację nadgarstka. To efekt kontuzji, która przypętała się jeszcze w Londynie i tak ciągnęła się za mną aż do teraz – wyjaśnia w rozmowie z naszym reporterem ciężarowiec Budowlanych Opole.
W ręce brązowego medalisty IO w Londynie doszło do pęknięć i wyszczerbienia kości. - Ból był straszny szczególnie przy podnoszeniu ciężarów. Jakby ktoś młotkiem tłukł w rękę. Ale miałem do wyboru odpuścić kolejne starty i zdecydować się na operację, a potem rehabilitację albo walczyć na całego i iść za ciosem po udanej olimpiadzie – opowiada Bonk.
Drugi wariant dla opolanina okazał się bardzo trafiony. Najpierw we wrześniu 2013 roku Bartłomiej Bonk wywalczył złoty medal podczas mistrzostw Polski rozgrywanych w Ciechanowie. Opolanin zwyciężył w kategorii 105 kilogramów, kończąc start z rezultatem 395 kg. W październiku na Mistrzostwach Świata we Wrocławiu po koncertowym rwaniu, do podrzutu podchodził z drugiego miejsca. W tej części dwuboju musiał uznać jednak wyższość Ruslana Nurudinova i Davida Bedzhanyana. Warto podkreślić, że krążek zdobyty przez opolanina we Wrocławiu jest jego pierwszym medalem Mistrzostw Świata w karierze.
-Teraz przede mną 6, maksymalnie 8 tygodni rehabilitacji. Do tego czasu będę musiał unikać rwania i podrzutu, ale mam zamiar mocno ćwiczyć aby wzmocnić mięśnie grzbietu i nóg. Z niecierpliwością czekam już na zdjęcie szwów. Myślami jestem już przy przygotowaniach do Mistrzostw Świata, które odbędą się w listopadzie w Kazachstanie – podsumowuje zawodnik Budowlanych Opole.




krisss: Napisał postów [2133], status [Szycha]
To się nazywa samozaparcie. Szybkiego powrotu do zdrowia.