Mateusz Gruszecki i Krystian Czub, młodzi kibice OKS z koszulkami, które udało im się kupić w trakcie wyprzedaży zorganizowanej przez klub.(Fot: www.oksodraopole.pl)
Zobacz takze Uwaga kierowcy:DK46 zablokowana po kolizji ciężarówki w Ściborzu AKTUALIZACJA
- Czyszczą w marketach, czyścimy i my. Zasady są proste i wszelkie pytania zbędne. Kto żyw na Oleską! - poinformował klub na swoim fanpage na Facebooku po godzinie 13.00. - Mamy dla naszych kibiców oryginalne koszulki meczowe Odry Opole z lat ubiegłych. Aby stać się posiadaczem takiej pamiątki należy dokonać darowizny na rzecz klubu w wysokości 10 złotych i odebrać cegiełkę w postaci koszulki – brzmiało dalsze objaśnienie klubu. Warunkiem tej nieoczekiwanej „promocji” było osobiste stawiennictwo w sekretariacie klubu.
Zobacz takze BMW wyprzedzało na wzniesieniu. Sześć osób trafiło do szpitala po wypadku
Już kilkanaście minut później przy Oleskiej 51 stos koszulek był przeszukiwany przez grono najszybszych fanów niebiesko-czerwonych. - Takiego oblężenia chyba nikt się nie spodziewał. W 2 godziny praktycznie cała pula koszulek zniknęła. Niektórzy kupowali nawet po kilka sztuk – mówi Marta Sczęsny, dyrektor biura OKS Odra Opole. - Wcale mnie to nie dziwi. To niesamowita okazja, aby za 10 złotych zakupić koszulkę Odry gdzie widnieje jeszcze logo Canal+. To koszulki, które mają wartość kolekcjonerską i sentymentalną - mówi Jarosław z Opola, wierny kibic Odry. - Co więcej, to są "meczówki" więc może grał w nich Marek Tracz albo Józek Żymańczyk – dodaje.
- Na mecze Odry zawsze chodzę w barwach, więc będzie coś na zmianę – cieszy się z kolei Krystian Czub z Opola, któremu udało się wyprzedzić konkurencję i kupić charakterystyczny, granatowy trykot OKS.









antyP.I.S.: Napisał postów [5725], status [VIP]
fuuuj