Piłkarze ROW-u Rybnik przed i po meczu z Odrą Opole korzystali z zaplecza szatniowego na basenie przy Placu Róż.
Od początku lipca w szatniach klubowych trwa remont. Zgodnie z zapisami przetargu na jego skończenie budowlańcy mają 90 dni.(Fot: Dżacheć)
Szatnie od wielu lat nie były remontowane, ale warto zaznaczyć, że część biurowa przy zapleczu szatniowym jawi się jak luksusowy hotel. Sprawą fatalnych warunków sanitarnych dla piłkarzy – nie tylko tych z Opola, ale także drużyn przyjezdnych – zainteresował się rok temu Sławomir Kożuszko, bezpośrednio po wyborze na nowego dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Opolu. W międzyczasie nie lada determinacją MOSiR wykazał się podczas organizacji meczu młodzieżówek reprezentacji Polski i Słowenii.
Organizacja tamtego spotkania wisiała na włosku właśnie przez fatalny stan szatni. MOSiR wybrnął wówczas z kłopotliwej sytuacji podstawiając na stadion specjalny kontener wyposażony w szatnie, natryski, toalety a nawet salę do masażu. W zgoła innych warunkach odbywał się mecz Odry Opole z ROW – em Rybnik w ostatnią sobotę. Z szatni piłkarze nie mogli skorzystać, bo od kilku dni pracuje tam ekipa budowlana. - Nasi zawodnicy skorzystali z obiektu na terenie kortów miejskich, a piłkarze gości przebierali się na terenie basenu przy Placu Róż, z którego na murawę weszli bezpośrednio przez bramę w ogrodzeniu – wyjaśnia bezkrytycznie Tomasz Ganczarek, członek zarządu Odry Opole.
Widok zawodników gości wychodzących na murawę z letniej pływalni część kibiców skwitowała gromkim śmiechem. Sytuację próbował ratować spiker zawodów wyjaśniając, dlaczego piłkarze "schodzą się na mecz" z różnych stron. Cała sytuacja daleka była jednak od warunków organizacyjnych II ligi, w której Odra Opole ma występować od 27 lipca. Rozgrywki te OKS zgodnie z terminarzem inauguruje u siebie spotkaniem z Jarotą Jarocin, ale w Polskim Związku Piłki Nożnej na powtórkę z meczu pucharowego nikt nie pozwoli. To właśnie remont szatni przy Oleskiej był warunkiem dopuszczenia stadionu do rozgrywek II ligi i do czasu jego zakończenia Odra otrzymała tzw. licencję pod nadzorem.
- W pierwszej kolejności wykonane zostaną te prace, które pozwolą na uzyskanie licencji – zapowiedział tuż po rozpoczęciu remontu szatni Sławomir Kożuszko, dyrektor MOSiR w Opolu. Kibicom OKS pozostaje więc trzymać kciuki za sprawną pracę budowlańców, bo jeśli do 27 lipca szatnie nie zostaną dopuszczone przez PZPN do rozgrywek II ligi to Odrze grożą poważne sankcje - kary finansowe i przyznanie walkowerów przeciwnikom. Formalnie na remont szatni wykonawca ma 90 dni, a robotnicy zaczęli pracę w pierwszych dniach lipca.















obersturmfuhrer: Napisał postów [305], status [maniak]
Ruch Ruch HKS !!!