Po 3 latach rywalizacji w III lidze opolsko-śląskiej Odra zdołała wreszcie pokonać LZS Leśnica i to na terenie przeciwnika.(Fot: archiwum)
Piłkarze Odry Opole odrabiali we wtorek zaległości w terminarzu III ligi opolsko – śląskiej. Ostatnie mecze z LZS – em drużynie ze stolicy regionu układały się źle, żeby nie powiedzieć – wybitnie źle. OKS z Leśnicy w historii ostatnich ligowych zmagań przywiozła zaledwie 1 punkt. Na tym poziomie rozgrywkowym zaczęły krążyć legendy jakoby włodarze Ludowego Zespołu Sportowego mieli dodatkowo motywować swoich piłkarzy za korzystne wyniki z opolską ekipą. W taką teorię spiskową dziejów z pewnością uwierzyłby jednak każdy kibic obecny podczas wtorkowych zawodów w Leśnicy.
Od pierwszych minut odrabiania ligowych zaległości od ataku rzuciła się Odra Opole. Początkowe chaotyczne kreowanie akcji w ofensywnie przyniosło efekt dla gości dopiero po pół godzinie gry. Wcześniej mimo ogromnej przewagi w posiadaniu piłki to miejscowi wyprowadzili groźną kontrę po której mocny strzał Łukasza Monety zza pola karnego na rzut rożny sparować musiał Bartłomiej Danowski. W 34 minucie prostopadłe podanie z głębi pola od Sebastiana Deji otrzymał Adam Setla. Napastnik OKS z obrońcą na plecach zabrał się w pole karne gospodarzy, ale wytrącony z równowagi w ostatnim momencie minimalnie przestrzelił obok bramki strzeżonej przez Roberta Pietrka.
Drugą odsłonę meczu goście z Opola rozpoczęli od zdecydowanego natarcia. Już minutę po zmianie stron prawą stroną boiska przedarł się Dawid Tomanek i niczym na tacy, wyłożył piłkę Mateuszowi Cieluchowi. Umieszczenie piłki w bramce pomocnikowi OKS uniemożliwił jednak obrońca gospodarzy. Nie minęły 3 minuty, a nieliczna grupa opolskich kibiców dwukrotnie jęknęła z niedowierzaniem. Ponownie na prawym skrzydle uwolnił się Tomanek i podał do Michała Filipowicza. Strzał Filipa z około 15 metrów w pięknym stylu odbił Pietrek a sekundę później tylko w sobie wiadomy sposób golkiper LZS poradził sobie jeszcze z dobitką pomocnika Odry.
Z każdą uciekającą minutą zmagania na mokrym od deszczu boisku nabierały tempa. W 73 minucie wyjątkowo aktywny tego dnia Tomanek posłał wrzutkę w pole karne do Cielucha, którego strzał głową najpierw zablokował defensor miejscowych a następnie futbolówka wylądowała na słupku. Kiedy wydawało się, że goście z Opola będą musieli „wejść z piłką do bramki”, aby otworzyć wynik spotkania, Dariusz Żuraw desygnował do gry Remigiusza Malickiego. Za to zaufanie napastnik OKS odwdzięczył się w 83 minucie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego posłał Deja a dobrze ustawiony „Remik” uderzeniem głową nie dał szans Pietrkowi. Po 2 doliczonych minutach do regulaminowego czasu gry zwycięstwo gości z Opola stało się faktem.
Wygrana w Leśnicy pozwala utrzymać piłkarzom Odry 2. lokatę w tabeli III ligi opolsko – śląskiej ze stratą 2 oczek do lidera z Rogowa.





Polpha: Napisał postów [9990], status [VIP]
Brawo chlopaki!!!!