Do izby wytrzeźwień trafiają najczęściej bezdomni, ale też pijani kierowcy czy awanturnicy zatrzymani przez policję.(Fot. archiwum)
Zobacz takze Uwaga kierowcy:DK46 zablokowana po kolizji ciężarówki w Ściborzu AKTUALIZACJA
Proceduralne zamieszanie wokół izb wytrzeźwień trwa jeszcze od ubiegłego roku. Wtedy to Trybunał Konstytucyjny na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich zakwestionował zapisy ustawy dotyczące swobody w ustalaniu opłat za pobyt w popularnych „wytrzeźwiałkach”. Za stworzenie nowych przepisów wzięli się posłowie. Prace zakończyli 11 stycznia 2013 roku, a więc na 5 dni przed końcem obowiązywania poprzednich regulacji. Prezydent ustawy nie podpisał, a kancelaria skrytykowała posłów za opieszałość w działaniu.
Efekt jest taki, że od 17 stycznia brakuje wykładni prawa, jakie opłaty za pobyt w izbach wystawiać. - Tkwimy w próżni, bo stare przepisy nie obowiązują, a nowych nie ma. Jeśli będziemy pobierać opłaty to narazimy się za chwilę na procesy cywilne klientów, którzy będą podważać przyjęte stawki – mówi Mieczysław Fido, prezes Stowarzyszenia Dyrektorów Izb Wytrzeźwień w Polsce. - Wiem jednak, że większość dyrektorów placówek pobiera opłaty nadal bo boi się oskarżeń o niegospodarność – podkreśla.
Zobacz takze Zderzenie czterech aut pod Głubczycami. Sześć osób trafiło do szpitala
Z takiego założenia wychodzi też opolska izba wytrzeźwień. - Opieramy się tak naprawdę na artykule 42 ustawy, która mówi, ze odpłatność ma być pobierana od klienta. Ministerialne wskazania mówią, że nie może on być utrzymywany z pieniędzy obywateli – mówi Elżbieta Urzędowska, dyrektor Izby Wytrzeźwień w Opolu. - Nie ma wykładni, jaka to ma być odpłatność i na jakiej podstawie ustalana. Dlatego kontynuujemy pracę na starych zasadach opierając się na kosztach ponoszonych z tytułu przyjęcia klienta – podkreśla Urzędowska.
Doba spędzona w opolskiej izbie wytrzeźwień to koszt 190 złotych. Tylko w ubiegłym roku przez placówkę przy ul. Popiełuszki przewinęło się ponad 3 tysiące osób.





harry: Napisał postów [2392], status [Szycha]
Zastanawia mnie co tam jest warte 190 zł.? Łazienki w pokoju nie ma, TV nie ma, śniadania nie podają więc za co mam płacić takie krocie? Przecież w hotelu ze wszystkim było by taniej i wygodniej. Poza tym na pewno było by taniej gdyby takiego "klienta" po prostu odwożono do domu oczywiście bez przesady, bo nie zawiozą kogoś do Wroca.