- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 8728
- Dodano: 2012-12-24 / 18:30
- Komentarzy: 9
Wiecie, jak powstają bombki?
Jak wygląda produkcja tych wyjątkowo delikatnych ozdób świątecznych, opowiada Jacek Seweryński. Nie produkuje on okrągłych bombek, bo jak sam mówi, to nudne. W jego pracowni powstają bombki o najbardziej fantazyjnych kształtach. Najpierw trzeba określić, jak ma bombka wyglądać. Na podstawie szkiców plastycy wykonują gipsowe rzeźby. Na ich wzór odlewane są żeliwne formy.
Etap drugi to obróbka szkła. Bombki powstają z długich rurek wyglądających jak świetlówki. Tnie się je na mniejsze kawałki topiąc w ogniu o temperaturze ponad 2 tysięcy stopni - wtedy szkło staje się miękkie jak plastelina. Odpowiednio rozgrzane, wkładane jest do żeliwnych form. Pracujący nad bombkami fachowcy wiedzą z jaką siłą dmuchnąć, by szkło przyjęło kształt formy i nie pękło.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
Gdy ostygną, przezroczyste na razie bombki trafiają do srebrzenia. To najdroższy etap produkcji. Do szklanego wnętrza wlewany jest azotan srebra, następnie bombka zanurzana jest w gorącej wodzie – to powoduje, że srebro osadza się na jej ściankach. Tak przygotowana bombka gotowa jest do malowania.
W zakładzie Jacka Seweryńskiego zdobieniem bombek zajmuje się 7 pań. Każda z nich odpowiedzialna jest za inny etap malowania. Czas zdobienia bombki zależy od poziomu trudności, wzoru i ilości potrzebnych kolorów. Im wzór bardziej skomplikowany, tym dłużej trwa malowanie. Malowanie to jednak nie koniec pracy. Wiele bombek jest dodatkowo pokrywanych brokatem, do niektórych doczepiane są skrawki materiału, piórka czy pompony.
Przedostatnim etapem produkcji jest równe obcięcie czubka i zamontowanie metalowej zawieszki. Następnie otulone wiórami, lub bibułą bombki trafiają do kartonów. A te – do sklepów lub na statki, które transportują je na cały świat.
Od pojawienia się pomysłu na nową bombkę do momentu, gdy trafia ona do sklepu mija średnio 8 miesięcy.
Za ręcznie robioną bombkę, która w polskim sklepie kosztuje 20 zł, klient w USA musi zapłacić średnio 35 dolarów czyli około 100 złotych. Trzy razy tyle płaci nabywca w Dubaju, czy Moskwie. Nie zawsze bombka powstaje z jednego kawałka szkła. Najciekawsze modele składają się z kilkudziesięciu sklejonych ze sobą fragmentów. Za najdroższe, dostępne tylko w bardzo ekskluzywnych sklepach, trzeba zapłacić nawet 500 dolarów.
Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany
rep: Krzysiek
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać











W dyskusji: 9
Podjeżdża Jasiu i mówi:
- co zrobisz za 100 zł?
- wszystko.
- to się k**wo pakuj jedziemy murować! :)