- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 5696
- Dodano: 2007-08-29 / 16:20
- Komentarzy: 84
Strażacy uratowali topiącą się kobietę
Nie wiadomo co się stało, że nagle kobieta - po wynurzeniu - poszła pod wodę. Na miejsce natychmiast wysłano sekcję wodną opolskiej straży pożarnej. Po przywróceniu funkcji życiowych kobietę zabrano do szpitala. Jak się dowiedzieliśmy - jej stan jest bardzo ciężki.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 84
Dumny męzuś :-)))
Dla wszystkich których interesuje prawda. Pogotowie dotarło do kobiety koło 18.30. Przejęło akcje reanimacyjna od nurka, który nurkował w tym samym akwenie ( dzięki Tomek). Straż przybyła na miejsce 18.40. Po udanej akcji resuscytacji podjęto sie transportu poszkodowanej trudna trasa wzdłuż klifu kamionki, która nie udała by sie gdyby nie pomoc Strażaków. Chłopaki z PSP JRG 1 w Opolu naprawdę byli wspaniali przynieśli deskę i pomogli nieść ( w zasadzie nieśli sami) poszkodowana w naprawdę nie codziennych warunkach, wraz z Ratownikami Medycznymi z Pogotowia, którzy jednocześnie zabezpieczali czynności życiowe poszkodowanej podczas transportu. Bardzo dobrze spisała sie też pani doktor z pogotowia która dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom wzorowo przeprowadziła reanimacje.
Całą akcja ratownicza pokazała że opolskie służby ratownicze reprezentują wysoki poziom wiedzy i wyszkolenia w dziedzinie ratownictwa. Dzięki skoordynowaniu działań akcja była sprawna i skuteczna. Poszkodowana trafiła do SOR WCM Opole w 40 minut od wezwania. To naprawdę była udana akcja ratownicza.
PS. Niestety na miejscu była też policja, która nie może sie pochwalić niczym podczas akcji. A wystarczyło tylko dopilnować by zarówno strażacy jak i ratownicy nie musieli przedzierać sie z ranna przez postronnych gapiów. No cóż, może w przyszłości zorganizowane będą ćwiczenia w Opolu to przećwiczą takie i podobne sytuacje i następnym razem będzie dobrze.
Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia poszkodowane kobiety.