- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 5481
- Dodano: 2007-08-29 / 16:20
- Komentarzy: 84
Strażacy uratowali topiącą się kobietę
Nie wiadomo co się stało, że nagle kobieta - po wynurzeniu - poszła pod wodę. Na miejsce natychmiast wysłano sekcję wodną opolskiej straży pożarnej. Po przywróceniu funkcji życiowych kobietę zabrano do szpitala. Jak się dowiedzieliśmy - jej stan jest bardzo ciężki.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 84
Dumny męzuś :-)))
Dla wszystkich których interesuje prawda. Pogotowie dotarło do kobiety koło 18.30. Przejęło akcje reanimacyjna od nurka, który nurkował w tym samym akwenie ( dzięki Tomek). Straż przybyła na miejsce 18.40. Po udanej akcji resuscytacji podjęto sie transportu poszkodowanej trudna trasa wzdłuż klifu kamionki, która nie udała by sie gdyby nie pomoc Strażaków. Chłopaki z PSP JRG 1 w Opolu naprawdę byli wspaniali przynieśli deskę i pomogli nieść ( w zasadzie nieśli sami) poszkodowana w naprawdę nie codziennych warunkach, wraz z Ratownikami Medycznymi z Pogotowia, którzy jednocześnie zabezpieczali czynności życiowe poszkodowanej podczas transportu. Bardzo dobrze spisała sie też pani doktor z pogotowia która dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom wzorowo przeprowadziła reanimacje.
Całą akcja ratownicza pokazała że opolskie służby ratownicze reprezentują wysoki poziom wiedzy i wyszkolenia w dziedzinie ratownictwa. Dzięki skoordynowaniu działań akcja była sprawna i skuteczna. Poszkodowana trafiła do SOR WCM Opole w 40 minut od wezwania. To naprawdę była udana akcja ratownicza.
PS. Niestety na miejscu była też policja, która nie może sie pochwalić niczym podczas akcji. A wystarczyło tylko dopilnować by zarówno strażacy jak i ratownicy nie musieli przedzierać sie z ranna przez postronnych gapiów. No cóż, może w przyszłości zorganizowane będą ćwiczenia w Opolu to przećwiczą takie i podobne sytuacje i następnym razem będzie dobrze.
Trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia poszkodowane kobiety.