• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 2640
    • Dodano: 2012-05-19 / 00:14
    • Komentarzy: 25

    Remis Odry w Częstochowie. Do 3 punktów zabrakło kilku minut

    Tomasz Copik jest podporą Odry Opole tej wiosny.(Fot: archiwum)

    Tomasz Copik jest podporą Odry Opole tej wiosny.(Fot: archiwum)

    Po najlepszej pierwszej połowie w tej rundzie, dużej przewadze i prowadzeniu 2:0 Odra Opole nie zdołała wywieźć spod Jasnej Góry kompletu punktów w meczu z miejscową Skrą Częstochowa. Po własnych błędach opolanie stracili dwa gola, z czego druga bramka dająca remis gospodarzom padła w 88 minucie spotkania. Podczas piątkowych zawodów w zespole niebiesko-czerwonych zawiodła przede wszystkim skuteczność i koncentracja.

    Gospodarze z Częstochowy od pierwszych minut próbowali wykorzystać przewagę własnego boiska. Dwie dobre sytuacje miał Kamil Groborz, który najpierw w 3 minucie „zatrudnił” Igora Chodanowicza a chwilę później uderzał głową nad poprzeczką bramki OKS. Kiedy wydawało się, że sztuczna murawa lepiej służy miejscowym, kunszt gry krótkimi podaniami pokazali goście z Opola. W 13 minucie na indywidualną akcję zdecydował się Adrian Krysian, ale jego strzał z ostrego kąta dobrze wybronił nogami Adrian Woszczyna. Chwilę później dobrą akcję ze środka pola wyprowadził Tomasz Copik, zagrał do Krysiana a ten ściągnął na siebie dwóch obrońców Skry i wystawił futbolówkę niepilnowanemu Adamowi Setli. Napastnik Odry „setki” nie zamienił jednak na gola.

    Przewaga Odry rosła jednak z każdą minutą. W 27 minucie piłkę w pole karne gości wrzucił Dawid Łoziński, a Woszczyna po strzale Dominika Franka zachował czyste konto tylko dzięki słupkowi. Nie minęła minuta a Sebastian Deja dośrodkowywał piłkę z rzutu rożnego. Mateusz Woldan, środkowy obrońca Skry, na tyle przeszkodził swojemu bramkarzowi podczas próby wybicia piłki, że ten skierował ją do swojej bramki i po samobójczym trafieniu spiker ogłosił prowadzenie podopiecznych Wojciecha Mielnika. Po pół godzinie gry Odra mogła już prowadzić dwoma bramkami, ale dobrej okazji po rzucie wolnym pośrednim nie wykorzystał Deja. 6 minut później pomyłki już nie było. Franek z rzutu wolnego zakręcił futbolówkę, a ta już drugi raz w tym meczu wylądowała na słupku bramki Skry. Odbite uderzenie z impetem poprawił jednak Copik i niebiesko-czerwoni cieszyli się już z dwubramkowej przewagi.

    Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?

    Kiedy wydawało się, że goście zejdą na przerwę pewnie prowadząc, gola kontaktowego zdobyli częstochowianie. W 41 minucie po wrzutce z rzutu rożnego sędzia zauważył ostre zagranie ręką na rywalu w wykonaniu Bartosza Brzozowskiego i podyktował jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Bartosz Gliński. Chwilę przed gwizdkiem na przerwę zza pola karnego huknął jeszcze Maciej Michniewicz, ale z największym trudem piłkę wyłapał Woszczyna. Tempo gry w drugiej odsłonie meczu wyraźnie spadło, ale optyczną przewagę cały czas zachowywali goście z Opola. Po serii kilku rzutów rożnych dla OKS piłka w polu karnym spadła pod nogi Krysiana, ale napastnik Odry decyzję o strzale podjął za późno i został zablokowany.

    Im bliżej końca spotkania tym coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Ich akcje kończyły się zazwyczaj przed polem karnym OKS a Chodanowicz pozostawał praktycznie bez interwencji. Taki stan trwał aż do 87 minuty, kiedy po dośrodkowaniu z kornera opolscy defensorzy zbyt krótko wybili piłkę. Dopadł do niej Woldan i bez namysłu huknął pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez golkipera Odry a na tablicy wyników pojawił się rezultat 2:2, który utrzymał się już do końca spotkania.

    - W pierwszej połowie mieliśmy przynajmniej dwie idealne sytuacje do podwyższenia wyniku i naprawdę dużą przewagę z zespołem, który u siebie nie zwykł przegrywać. Niepotrzebny karny, potem głupi błąd w końcówce i mamy remis, który po takiej pierwszej połowie pozostawia ogromny niedosyt – ocenił Tomasz Copik, pomocnik Odry Opole.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 25

    2012-05-19 14:29:09 #840349
    Super prace maja ci zawodnicy ODRY ....w ogóle nie umieją grac a biora takie duze pieniadze....lepiej niech oddaja valkowerem mecze...nie beda musieli biegac
    [ 0 ]
    2012-05-19 10:33:01 #840231
    fascynujące...niesamowita wiadomość!!
    [ 0 ]
    2012-05-19 13:46:14 #840334
    Nic się nie stało po prostu kolejny mecz się p*bało :P
    [ 0 ]
    2012-05-19 12:06:34 #840262
    olać ten śmieszny klub..lepiej niech miasto zainwestuje w tor żużlowy bo wymaga remontu i zainstalowania oświetlenia..
    [ 0 ]
    2012-05-19 11:34:45 #840249
    aw radju muwili ze polaki wygrali z brazyljom 3 dwa ale niemuwili kto szczelil gole.jest forma bo zmuda cyni cuda.hehehehehe
    [ 0 ]
    2012-05-19 11:07:12 #840241
    w kturych koszulkach grali ci o kturych tu pisze.hehehehehe
    [ 0 ]
    2012-05-19 09:26:28 #840210
    Oglądałem rano wiadomości , w TV o Odrze nic nie mówili...
    [ 0 ]
    2012-05-19 08:06:56 #840202
    Bo im potrzebny nowy zawodnik...Rowan Atkinson;)
    [ 0 ]
    2012-05-19 09:01:39 #840206
    ni e czytałem - za długie.
    [ 0 ]