- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12559
- Dodano: 2012-05-13 / 21:19
- Komentarzy: 296
Pierwsza komunia święta - przeżycie duchowe czy materialne?
Niektóre dziewczynki przed komunią zaliczają pierwszą w swoim życiu wizytę u kosmetyczki bądź zaprzyjaźnionej "cioci", wcześniej przymierzając dobierane na ten dzień suknie. Chłopcy również muszą wyglądać nienagannie w garniturze. Strój zależy od parafii - część z nich nakłada obowiązek jednakowego ubioru dla wszystkich, w innych jest pod tym względem dowolność.
- W opolskiej katedrze ksiądz zostawia rodzicom wybór ubioru, nie ma żadnego przymusu - mówi mama 10-letniej Zosi, która właśnie w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego przyjęła Pierwszą Komunię.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Już od lat aspekt duchowy tego dnia jest wypierany przez ten bardziej przyziemny, materialny. - Dzieci rozmawiają w szkole o prezentach, potem chwalą się tym, co kto dostał. Nietrudno jest spełnić ich oczekiwania, pamiętając o domowym budżecie, który nie jest z gumy - przyznają rodzice. Faktycznie Pierwsza Komunia kosztuje, i to niemało. Strój to wydatek rzędu kilkuset złotych. Kolejna rzecz - obiad, chociaż częściej przyjęcie.
- Przyjeżdża rodzina, w domu nie ma miejsca dla wszystkich. Poza tym w ten szczególny dzień pani domu nie chce wcale cały dzień stać przy garach - dodaje mama Zosi, która na przyjęcie komunijne wydała ponad tysiąc złotych. No i oczywiście prezenty. Tutaj producenci - zwłaszcza sprzętu multimedialnego kuszą dzieci kolorowymi reklamami, zachęcając rodziców do wzięcia prezentu na raty bądź w promocyjnej cenie.
- Na laptopa i internet jest zdecydowanie za wcześnie, ale faktycznie zgodnie z listą życzeń kupujemy sprzęt audio-video - mówi jedna z mam. Jak się okazuje, takie listy prezentów to już powszechna praktyka pozwalająca sprawnie podzielić "życzenia" między rodziców i rodziców chrzestnych.
Pierwsza Komunii Święta to w kościele katolickim najważniejszy sakrament po chrzcie.
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola







W dyskusji: 296
Szczęście że nie jestem chrzestnym...
podwinieymi rekawami przychodzili na popołudniowe nabożenstwo
przechwaali kto jaki ma a teraz to komunie sa na pokaz dzieci bardziej cieszą sie co dostana a nie na to że przyjną Pana Jezusa
Chociaż to Twoje napalenie gdzieś ma swoje podstawy :D
- Mamuś poradź mi jak chłopa wyrwać, jaki on ma być?
- Córko, przede syćkim to ma być łoscędny, trochę psygłupi i nierusany.
Za parę dni córka wpada do domu i krzyczy do matki:
- Mamuś, mam chłopa idealnego, mój ci on będzie! Byłam z nim w hotelu na trasie...
- I co? - pyta matka.
- No i jak weszli my do pokoju to stały dwa łóżka, a on mówi "złączymy oba co by z dwóch nie korzystać".
- No to łoscędny - mówi matka - a psygłupi trocheś?
- Mamuś, psygłupi, bo poduske zamiast pod głowe, to pod tyłek mi podłożył...
- A nierusany? - pyta matka.
- Mamuś na pewno ci nierusany bo jesce folijke miał na siusiaku!
;p
- Mam jakąś dziwną chorobę. W znajduję znaczki pocztowe w majtkach.
- Ależ siostro, to niemożliwe. Nie ma takiej dolegliwości.
- To proszę zobaczyć - przerywa doktorowi zakonnica i ściąga bieliznę.
Lekarz patrzy... faktycznie coś tam jest. Drapie się w głowę i patrzy bliżej... No znaczki pocztowe w majtkach jak wół. Patrzy bliżej i wreszcie się uśmiecha.
- Droga siostro. To nie znaczki tylko naklejki z bananów
- Ostrzegamy państwa, że połowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga połowa - gruźlicę.
- Co ona powiedziała? - pyta się wnuczka przygłuchawy dziadek.
- Żeby dupczć tylko te, które kaszlą...;)
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter