- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12457
- Dodano: 2012-05-13 / 21:19
- Komentarzy: 296
Pierwsza komunia święta - przeżycie duchowe czy materialne?
Niektóre dziewczynki przed komunią zaliczają pierwszą w swoim życiu wizytę u kosmetyczki bądź zaprzyjaźnionej "cioci", wcześniej przymierzając dobierane na ten dzień suknie. Chłopcy również muszą wyglądać nienagannie w garniturze. Strój zależy od parafii - część z nich nakłada obowiązek jednakowego ubioru dla wszystkich, w innych jest pod tym względem dowolność.
- W opolskiej katedrze ksiądz zostawia rodzicom wybór ubioru, nie ma żadnego przymusu - mówi mama 10-letniej Zosi, która właśnie w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego przyjęła Pierwszą Komunię.
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
Już od lat aspekt duchowy tego dnia jest wypierany przez ten bardziej przyziemny, materialny. - Dzieci rozmawiają w szkole o prezentach, potem chwalą się tym, co kto dostał. Nietrudno jest spełnić ich oczekiwania, pamiętając o domowym budżecie, który nie jest z gumy - przyznają rodzice. Faktycznie Pierwsza Komunia kosztuje, i to niemało. Strój to wydatek rzędu kilkuset złotych. Kolejna rzecz - obiad, chociaż częściej przyjęcie.
- Przyjeżdża rodzina, w domu nie ma miejsca dla wszystkich. Poza tym w ten szczególny dzień pani domu nie chce wcale cały dzień stać przy garach - dodaje mama Zosi, która na przyjęcie komunijne wydała ponad tysiąc złotych. No i oczywiście prezenty. Tutaj producenci - zwłaszcza sprzętu multimedialnego kuszą dzieci kolorowymi reklamami, zachęcając rodziców do wzięcia prezentu na raty bądź w promocyjnej cenie.
- Na laptopa i internet jest zdecydowanie za wcześnie, ale faktycznie zgodnie z listą życzeń kupujemy sprzęt audio-video - mówi jedna z mam. Jak się okazuje, takie listy prezentów to już powszechna praktyka pozwalająca sprawnie podzielić "życzenia" między rodziców i rodziców chrzestnych.
Pierwsza Komunii Święta to w kościele katolickim najważniejszy sakrament po chrzcie.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola







W dyskusji: 296
Szczęście że nie jestem chrzestnym...
podwinieymi rekawami przychodzili na popołudniowe nabożenstwo
przechwaali kto jaki ma a teraz to komunie sa na pokaz dzieci bardziej cieszą sie co dostana a nie na to że przyjną Pana Jezusa
Chociaż to Twoje napalenie gdzieś ma swoje podstawy :D
- Mamuś poradź mi jak chłopa wyrwać, jaki on ma być?
- Córko, przede syćkim to ma być łoscędny, trochę psygłupi i nierusany.
Za parę dni córka wpada do domu i krzyczy do matki:
- Mamuś, mam chłopa idealnego, mój ci on będzie! Byłam z nim w hotelu na trasie...
- I co? - pyta matka.
- No i jak weszli my do pokoju to stały dwa łóżka, a on mówi "złączymy oba co by z dwóch nie korzystać".
- No to łoscędny - mówi matka - a psygłupi trocheś?
- Mamuś, psygłupi, bo poduske zamiast pod głowe, to pod tyłek mi podłożył...
- A nierusany? - pyta matka.
- Mamuś na pewno ci nierusany bo jesce folijke miał na siusiaku!
;p
- Mam jakąś dziwną chorobę. W znajduję znaczki pocztowe w majtkach.
- Ależ siostro, to niemożliwe. Nie ma takiej dolegliwości.
- To proszę zobaczyć - przerywa doktorowi zakonnica i ściąga bieliznę.
Lekarz patrzy... faktycznie coś tam jest. Drapie się w głowę i patrzy bliżej... No znaczki pocztowe w majtkach jak wół. Patrzy bliżej i wreszcie się uśmiecha.
- Droga siostro. To nie znaczki tylko naklejki z bananów
- Ostrzegamy państwa, że połowa ludności Tajlandii ma HIV, a druga połowa - gruźlicę.
- Co ona powiedziała? - pyta się wnuczka przygłuchawy dziadek.
- Żeby dupczć tylko te, które kaszlą...;)
- Czy jest tu lekarz?!
- Jestem! -krzyczy pasażer z daleka i przyciska się przez tłum. Gdy lekarz dochodzi do wołającego, ten pyta:
- Choroba gardła na 6 liter