- Autor: Mat
- Wyświetleń: 15803
- Dodano: 2012-02-27 / 06:16
- Komentarzy: 118
Fuszerka na nowym wiadukcie?
Specjalny rodzaj asfaltu, wpływający na mniejszą emisję hałasu, położony na nowym wiadukcie jest jednocześnie pierwszą tego typu nawierzchnią w całym mieście. Nowoczesną technologię zachwalali budowniczy, zachwalało też MZD w grudniu ubiegłego roku, kiedy przeprawa była oddawana do użytku po prawie dwuletnim wyłączeniu z ruchu. - Nawierzchnia rzeczywiście mocno różni się od wszystkich innych w mieście. Warstwa ścieralna została wykonana ze specjalnej mieszanki asfaltu, droższej o około 20% niż standardowa. Na efekt mniejszej emisji hałasu składa się też specjalna podbudowa jezdni i listwa akustyczna, przypominająca kratkę ściekową – mówił wówczas Mirosław Pietrucha, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.
Minęło jednak kilka miesięcy i supernowoczesny asfalt wyraźnie spłatał swoim konstruktorom figla. W kilku miejscach cicha nawierzchnia zaczęła się wykruszyć, a przy zjeździe w ulicę Horoszkiewicza zniszczona jest praktycznie na całej szerokości pasa. Ubytki szczególnie widać przy łączeniach asfaltu. Cichy przejazd przez wiadukt znacznie utrudniają też pozapadane po kilka centymetrów studzienki. Według drogowców z MZD do fatalnego stanu jezdni przyczyniły się srogie mrozy. - Przestrzeń między poszczególnymi fragmentami nawierzchni jest zdecydowanie większa niż w wypadku standardowej technologii kładzenia asfaltu. A to sprawia, że przenika do niego więcej wody. Przy tak ostrych mrozach jakie zaatakowały w lutym nawierzchnia została rozsadzona – wyjaśnia Pietrucha.
Jak zapewniają w miejskiej spółce, wkrótce nawierzchnia zostanie naprawiona. - Będziemy wnioskować do wykonawcy wiaduktu aby usunął powstałe zniszczenia w ramach gwarancji – zapowiada wicedyrektor MZD.
Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola




W dyskusji: 118
będą fruwać plus koleiny
brak słów.
Ale tak to jest jak sie wybiera najtańszy przetarg i firmę która wykona zadanie najtaniej.
no ale moze kiedys sie polak w koncu sie nauczy jak sie buduje drogi na lata a nie miesiace
hehehehe i nie wiem dlaczego hehehehe
Czy w tym parszywym kraju ciągle musi królować
fuszera i przekręty ?
Ulica partyzancka :
Studzienka na studzience chyba jakieś 120 szt .
Oczywiście wszystkie pozarywane.
Jak myślicie dlaczego ?
To nie wina samochodów bo to przecież jest droga
stworzona aby po niej właśnie samochody jeździły.
To wina projektanta, osoby którzy zatwierdzili projekt,wykonawcy który z fajtolił robotę no
i nadzoru który taką fuszerę odebrał.
Z wiaduktem podobna sytuacja a zwalanie winy
na mrozy jest śmiesznym tłumaczeniem
bo przecież mieszkamy w kraju gdzie
co zimę mrozy występują.
Mogę się żałozyć że gdy powstanie kolejna
inwestycja sytuacja znowu się powtórzy.
Najpierw będzie przetarg, firma wygra,
następnie nie dotrzyma terminu,
do tego dostanie dodatkowe miliony za.....
nie przewidziane uciążliwości powstałe podczas
budowy.
gdy w Końcu ukończy budowę będą fanfary, bankiet kropienie
wodą, no i oczywiście nagrody !
Po góra roku zacznie się wszystko sypać.
A że winnych w tymn kraju nigdy nie ma to
winę zwali się np: na ...... czerwonego
kapturka.
Kazik z Rafałem dostaną swoją dolę z którą
będą musieli się podzielić z Władkiem bo
to on przecież pociąga za sznurki.
hehehe
Amen :)
Teraz polska :)
MIAŁO BYĆ DOBRZE A WYSZŁO JAK ZWYKLE, PO POLSKU.
A tak na marginesie po co "cichy" asfalt? Przecież jadąc po tym wiadukcie kompletnie nie ma różnicy (chyba, że po prostu ja tego nie słyszę, dlatego pytam).