- Autor: Greg
- Wyświetleń: 9421
- Dodano: 2012-02-18 / 18:48
- Komentarzy: 98
Mercedes i audi zderzyły się na autostradzie
Do zdarzenia doszło około godziny 14:45 na 225 kilometrze autostrady A4 w kierunku Katowic, na terenie powiatu opolskiego.
- Kierujący mercedesem mężczyzna najechał na tył jadącego przed nim audi - mówi kom. Sławomir Kulej, zastępca dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach
Żaden z kierujących nie został ranny. Ze względu na uszkodzenia uniemożliwiające dalszą podróż oba pojazdy zostały odholowane z autostrady.
Forum
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola





W dyskusji: 98
Audi jechało sobie lewym pasem (wyprzedzało?), z tyłu sporą prędkością jechał Mercedes. Jak to często niestety bywa, chciał pokazać, że jedzie BARDZO SZYBKO, więc należy mu się szybko usunąć z drogi. Kierowca Audi tego nie uczynił, ba, wręcz pokazał, że i tak jedzie za szybko ;) Przyhamował, na co ponaglający chyba nie był przygotowany.
Zakładając, że moje przypuszczenie jest słuszne, ja osobiście obwiniałbym kierowcę Mercedesa. Dużo większe zagrożenie na autostradzie stanowią kierowcy drogich i względnie szybkich samochodów, bo mają okazję pokazać innym gdzie ich miejsce.
Kierowca Audi chciał po prostu kierowcę Mercedesa nauczyć pokory ;) Niestety troszkę na tym stracił.
Żeby nie udawać świętego - również zdarza mi się jechać trochę za szybko i nie raz muszę czekać aż ktoś przeprowadzi swój manewr wyprzedzania, przy czym nigdy nie mrugam światłami, nie podjeżdżam na kilka metrów, a cierpliwie, z dystansem czekam. Po co nam więcej agresji na drodze?
Podobnie gdy z tyłu szybko zbliżają się światła - nie mam nic przeciwko jadącym szybciej ode mnie, pod warunkiem, że pozwolą mi spokojnie/bezpiecznie zjechać na prawy pas i nie próbują mnie przegonić mrugając, tudzież podjeżdżać do samego zderzaka.
Podsumowując: nie jechałem tym Audi. Kierowcy Audi natomiast szczerze współczuję. Nie pisałem również, że komukolwiek utrudniam życie, co mi zarzuciłeś. Do policji nie mam żadnych zastrzeżeń - mi życia nie utrudniają.