Szykowała się rekordowa ilość osób na sali rozpraw, tymczasem więcej było adwokatów i sędziów niż oskarżonych.
Chodzi o sprawę z 2001 roku. Z Zakładów Azotowych w Kędzierzynie-Koźlu przez długi czas znikały tony nawozu. Prokuratura zarzuciła popełnienie aż 172 przestępstw - głównie kradzieży 47 osobom. Wśród nich byli kierowcy samochodów dostawczych, osoby ważące nawóz, ale też osoby pracujące przy załadunku i rozładunku.
- Taka ilość oskarżonych nie zmieściłaby się w zwykłej sali rozpraw, dlatego wyjątkowo zdecydowano o przeniesieniu obrad do sali konferencyjnej - tłumaczy Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu. Wszystkie osoby zawiadomiono o terminie rozprawy, jednak dziś w sądzie pojawiło się zaledwie kilku oskarżonych.
Sąd oddalił apelację prokuratury, zdaniem której w sprawie przesłuchano zbyt mało świadków. Tym samym uprawomocnił się wyrok sądu z Kędzierzyna-Koźla z 2001 roku. 4 osoby zostały skazane na wyroki w zawieszeniu.








Gosia Kefir: Napisała postów [1431], status [zrobił/a karierę]
Znaczy się gówno kradli ?