- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7078
- Dodano: 2012-01-28 / 19:52
- Komentarzy: 147
Biskup Jan Kopiec już w gliwickiej katedrze
Ingres poprzedziło kanoniczne przejęcie diecezji, czyli uroczyste wyznanie wiary oraz podpisanie stosownych dokumentów, w obecności Kolegium Konsultorów oraz przedstawicieli duchowieństwa.
Początek uroczystości ogłosiło bicie dzwonów w kościołach diecezji gliwickiej. Uroczysta Eucharystia rozpoczęła się o godz. 11. Bp Jan Kopiec został powitany w drzwiach katedry przez proboszcza ks. Bernarda Plucika. Bardzo znaczącym momentem było wręczenie pastorału, będące wyrazem przekazania Kościoła Gliwickiego. Nuncjusz apostolski wprowadził także nowego biskupa gliwickiego na katedrę. Wyrazem uznania Hierarchy przez wiernych było tzw. homagium. Przedstawiciele duchownych, różnych stanów złożyli wyrazy szacunku i posłuszeństwa nowemu ordynariuszowi.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
Podczas pierwszego kazania bp.Jana Kopca jako Pasterza diecezji gliwickiej hierarcha mówił m.in. o tajemnicy, wielkości Kościoła, posługach, które nas przerastają. Nowy Biskup Gliwicki odniósł się także do tradycji, dziedzictwa tej ziemi oraz jej obecnych problemów.
- Widzimy degradację tego środowiska, patrzymy na paraliżującą człowieka beznadzieję, brak stabilizacji, pracy, mieszkania, ale także perspektyw dalszej egzystencji. To musimy sobie uświadomić, od tego nie uciekniemy. Kościół musi towarzyszyć człowiekowi na drodze, która prowadzi go do wypełnienia się, aby móc powiedzieć dobrze wypełnialiśmy nasze zadanie – mówił biskup Kopiec.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO




W dyskusji: 147
Ruda - owszem, zostałam ochrzczona. Nie byłam tego świadoma, ale mój ojciec również nie był... To były inne czasy, zresztą katolicyzm jest ślepy, wielce wierzący, a wiara się Wasza kupy nie trzyma. Chrzest to tradycja, jak ślub kościelny czy święta. W tym nie ma niczego głębokiego, żadnego oddania dziecka bogu. I taka jest prawda, choć mało kto się do niej przyznaje. I nie chodzi o chrzest, nie chodzi o to, co mój ojciec zrobił 19 lat temu. Chodzi o to, jak mój ateizm dzisiaj jest przez niego odbierany. Mimo, że jest heretyckim katolikiem - jak Wy wszyscy - toleruje to, że nie chodzę i nie wierzę. To jest najważniejsze. Aktu apostazji dokonam sama, mimo tego, że mnie ochrzcił bez mojej zgody.
Ost - Dziękuję, ale nie piję alkoholu. Ewentualnie może być soczek jabłkowy. Oczywiście, że nikt nie przyzna się wszem i wobec, że wiara została narzucona mu z góry. Po co... ;) Lepiej narzekać, przymykać oko i iść z masą.
Niech teraz inni się z Nim męczą.
Powodzenia w posłudze kapłańskiej na nowej placówce.