Podczas rundy wiosennej na stadionie Odry Opole mogą legalnie pojawić się napoje alkoholowe. To efekt nowelizacji ustawy o organizacji imprez masowych.(Fot: archiwum)
W Opolu w grę wchodzą dwa duże obiekty sportowe mogące pomieścić nawet kilka tysięcy widzów - stadion Odry przy ulicy Oleskiej oraz stadion żużlowy przy ul. Wschodniej. Dotychczas kibice zgromadzeni na tych obiektach nie mieli możliwości zakupu piwa podczas imprezy sportowej, bo nie pozwalały na to przepisy. Wielu zakazy obchodziło, dokonując spożycia bezpośrednio przed widowiskiem sportowym albo w jego trakcie – patrz oblegana stacja benzynowa przy skrzyżowaniu ulic Oleskiej i Batalionów Chłopskich podczas przerw w spotkaniach Odry Opole.
Novum wprowadzone w ustawie o organizacji imprez masowych sprawia, że kibic mający ochotę na piwo podczas zawodów sportowych nie musi już „kombinować”. Zgodnie z zapisami nowelizacji trunek o zawartości alkoholu nie większej niż 3,5 procenta, może być sprzedawany w tzw. miękkich opakowaniach na terenie imprezy. Jaki to rodzaj trunku ustawodawca nie precyzuje, ale doświadczenia Niemiec czy Anglii pokazują, że chodzi o specjalny rodzaj piwa o obniżonej zawartości alkoholu.
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
Są nowe możliwości ale są też nowe, a dokładniej zaostrzone zakazy. Za wniesienie alkoholu na teren imprezy będzie grozić grzywna nawet do 2 tysięcy złotych. Sprzedaż napojów do 3,5 procenta objętości alkoholu nie będzie prowadzona podczas imprez tzw. podwyższonego ryzyka. Nowością, choć nie związaną z alkoholem, jest też atrybut dla wojewody, który jeśli stwierdzi zagrożenie dla uczestników imprezy masowej, będzie mógł ją przerwać.
Zmiany w ustawie pozytywnie oceniają przedstawiciele największych klubów sportowych w Opolu. - Dociągamy wreszcie do cywilizowanych krajów, gdzie napoje o obniżonej zawartości alkoholu goszczą na stadionach od dawna – przyznają zgodnie Jacek Nałęcz i Zbigniew Szulc, dyrektorzy odpowiednio Odry Opole i Kolejarza Opole. W obu klubach do obecności 3,5 procentowych trunków podczas zawodów jako specjalnie nie zamierzają się przygotowywać. - Mamy stałego partnera klubu, który prowadzi katering podczas meczów Odry, jeżeli tylko spełni wymogi stawianie przez ustawę, to nie widzę przeszkód żeby handlował i piwem – wyjaśnia Nałęcz. - Przyznam szczerze, że nie rozważaliśmy takiej możliwości. Musimy rozważyć wszystkie za i przeciw. Znaleźć partnera, który mógłby się tym zająć i skonsultować sprawę z miastem, do którego należy stadion – przyznaje Szulc.
Tymczasem w ratuszu z tytułu obecności napojów alkoholowych na miejskich obiektach nikt nie ma zamiaru robić problemu. - Te przepisy zostały wprowadzone w określonym celu. Pokazują zaufanie do polskiego kibica i pozwalają mu funkcjonować w standardach obowiązujących w wielu krajach Europy – mówi Krzysztof Kawałko, wiceprezydent Opola, odpowiedzialny m.in. za sport w mieście. - Jako miasto planujemy skorzystać z tej nowelizacji podczas organizowania tzw. stref kibica na terenie Opola, podczas EURO 2012. Generalnie jestem optymistą, jeśli idzie o napoje alkoholowe na stadionach. Wierzę, że kibice w Opolu będą potrafili z tego przywileju korzystać rozważnie – podsumowuje Kawałko.

W dyskusji: 119
Popularniejsze są systemy 2 składnikowe : baza + utwardzacz (HARD), baza + rozpuszczalnik (MEDIUM) .
Panienki stosują w początkowym stadium eksploatacji stosują system utwardzacz + rozpuszczalnik ( SOFT) . Twardziele stosują systemy jednoskładnikowe.
Pewnego razu, a bylo to w 1989 roku, Polacy wywalczyli wolnosc. Madrzy ludzie mowili, ze wolnosci nie uzyskuje sie raz na zawsze, ze zawsze nalezy o wolnosc walczyc. Tymczasem cieszylismy sie z wolnosci, a ona, powolutku, poczatkowo niezauwazenie, ale znikala. Juz w 1979 rodzice postawili na ... rozwiń całośćchodniku przy sklepie stol turystyczny z waga i sprzedawali truskawki. Nikt nie wpadl na sprytny pomysl aby brac za to oplaty, albo aby wlepic mandat. Poprostu kazdy myslal, ze badylarz sprzedaje truskawki, i cieszyl sie ze moze kupic i swieze i taniej niz w sklepie. Mozna bylo sprzedawac kopie starych widokowek Niemcom, tak z reki, takze aktualne widokowki. Mozna bylo zarobic. Nikt nie wpadl na pomysl aby karac. Tymczasem obecnie jak baba ze wsi przywiezie jaja i bedzie je przy trawniku na chodniku sprzedawac, to dostanie mandat, podobnie jak bedzie sprzedawac z torby rzadkiewke czy zebrane fiolki. Kiedys poprostu usiadlem na lawce i moglem popijac sobie piwo. Dzisiaj bylbym kryminalem przesladowanym przez Policje. Kiedys na odwartej przestrzeni palilem papierosy, np. na peronie, dzisiaj jestem kryminalnym do ukarania. Nasza wolnosc krok po kroku zostaje ograniczana. Wladza wie, ze mlode pokolenie nie pamieta wolnosci ktore byly za komuny (bylo takze duzo zniewolenia w innych obszarach - ale o tym teraz nie pisze). Nie tylko wladza panstwowa ogranicza sukcesyjnie nasza wolnosc, ale wladze lokalne i np. wladze wspolnoty mieszkancow. Taki przyklad: normalna rzecza bylo suszyc pranie na balkonie, przez kilkadziesiat lat nikomu to nie przeszkadzalo. Tymczasem nastala wspolnota mieszkancow, taka wladza wlascicieli mieszkan, a wladza jak to wadza: mysli czego tu zakazac, czyli co spiepszyc. Jest! Ludzie wieszaja prania! Zakazac! I tak oto stykamy sie z nowym ograniczeniem wolnosci, i nawet nie pierdniemy na znak sprzeciwu!!! Krok po kroku coraz mniej wolnosci! Krok po kroku coraz wieksze podatki! Za dlugi zrobione przez wladze mamy dluzej pracowac! Krok po kroku tracimy wolnosc i placimy wieksze podatki. Krok po kroku jemy zywnosc ktora nie ma nic wspolnego z naturalna. Czy ktos pamieta smak i zapach prawdziwego masla, mleka, sera? Dzisiaj jedziesz przez Polske i nie ma krow, no moze sa co kilkadziesiat kilometrow. Kiedys byly w kazdej wiosce. Ale nie, Unia zakazala, nakazala pozamykac mleczarnie. Produkty mleczne mamy kupowac z "alpejskich lak". A czemu nie z tatrzanskich hal, czemu nie z polskich lak?????
Dojdzie do tego jak we Wloszech, jak bedziemy jedli kanapke na miescie to karabinierzy wlepia nam mandat. No bo przeciez mozna jesc tylko w gastronomii albo w domu (jeszcze nie zakazali :))
Powolutku zakazuja picia na miescie, palenia na miescie - zakarza jak na Zachodzie jedzenia. Przyjedzie taki wiesniak do miasta z kanapka, a tu go Policja napadnie, spaluje, aresztuje i postawi przed sedziego. Tylko za to ze wyciagnal kanapke ktora mu zona zrobila. Jak wiesniak sobie krowe na lace postawi aby sie pasla, to wpadnie Policja, urzednicy unijni i zakuja takiego wiesniaka i wsadza do wiezienia ze kwoty unijne narusza, ze nie przestrzega przepisow sanepidu, ze rewolucje chcial wywolac, ze zgorszenie dla ludu i dla Boga, bo porzadek prawny naruszyl, bo NIELEGALNIE krowe trzyma i chce swoim mlekiem truc swoja rodzine, sasiadow i doprowadzic do bankructwa producenta z alpejskich lak. Juz krowy nawet trzymac nie mozna. Taka mamy wolnosc jakiej nawet nie brakowalo w komunie!
Mam ndzieje że grupa która cenzuruje,zacznie mniej ingerowac w wypowiedzi na tym smiesznym forum.
Nareszcie rodziny z dziećmi będą mogli czuć się na stadionie "jeszcze bezpieczniej" (sarkazm)...
Teraz trzymajmy wszyscy kciuki, żeby do tego czasu zalegalizować maryśkę, bo to przecież "zmniejszy" ilość użytkowników tego cudeńka...
A skutki tej ustawy będziemy mogli niedługo oglądać... Zapewne Ci pomyleńcy, którzy biegają po stadionach, wyrywają krzesełka, przeklinają i wypatrują kogoś komu można skopać du*ę w dwudziestu po kilku browarkach na stadionie będą spokojniejsi...
I klub zarobi. Bardzo dobrze :)