- Syrena ma już tyle lat, a wciąż sprawna - śmieją się strażacy. Jak widać, przydaje się w różnych sytuacjach - również do głośnego wyrażania swojego niezadowolenia.
- Postulujemy przede wszystkim o podwyżki, które w swoim expose premier obiecał policjantom i wojskowym. Zapomniano o przedstawicielach innych służb mundurowych, m.in. strażakach, dlatego chcemy wyrazić swoje niezadowolenie - mówi Jarosław Henel ze związku zawodowego "Solidarność" Śląska Opolskiego.
Strażacy żądają 300 złotych podwyżki do każdej pensji. Kilka dni temu w południe we wszystkich komendach strażackich w kraju zawyły syreny, a wcześniej oflagowano jednostki służb mundurowych napisami "Akcja protestacyjna".
Zobacz także Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
Z protestującymi solidaryzują się także policjanci. Kontynuacja protestu będą zależeć od rozmów w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Związkowcy nie wykluczają jednak zaostrzenia protestu.





W dyskusji: 31
I nie mów w Polsce o skrajnym ubóstwie, bo ubóstwo to bierze się głównie z tego, że większość (nie mówię, że wszyscy) ludzi, którzy narzekają na biedę sami są sobie winni. Wielu z nich uważa, że lepiej utrzymywać się z pieniędzy państwowych, nawet na alkohol im wystarcza, a później jeszcze narzekają, że nie mają za co żyć. Zamiast skończyć jakąś porządną szkołę i pójść do pracy.