Niektórzy skazani samodzielnie ozdabiali swoje cele. Jak widać chęci i fantazji im nie zabrakło.(Fot: AŚ w Opolu)
Administracja aresztu przy ul. Sądowej dokłada starań, aby Wigilia Bożego Narodzenia i dwa kolejne dni były dla osadzonych nieco inne od pozostałych. - Na sobotę przygotowaliśmy uroczystą jak na warunki więzienne kolację z tradycyjnym wigilijnym menu. Będzie barszcz z uszkami, ryba, kapusta z grochem, sałatka jarzynowa i pure z ziemniaków – mówi por. Przemysław Zwiech, oficer prasowy Areszt Śledczego w Opolu. - Ten posiłek większość osadzonych będzie spożywać w swoich celach. Grupa skazanych weźmie udział w kolacji, która odbędzie się w świetlicy. Tego dnia w areszcie będzie też obecny kapelan, który po kolacji podzieli się ze skazanymi opłatkiem w każdej celi – dodaje Zwiech.
24 grudnia tymczasowo aresztowani, a w pierwszy dzień świąt – skazani, w godzinach od 8.00 do 16.00 będą mogli liczyć na odwiedziny najbliższych a także spożyć z nimi posiłek zakupiony w kantynie aresztu.
Zobacz także "Życzliwy" zgłosił chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażnicy "zabezpieczyli" cały towar
- Areszt w Opolu jest jednostką zamkniętą. Opuszczenie go przez osobę skazaną w ramach przepustki wymaga opinii zespołu specjalistów. W tym roku zgodę na spędzenie świąt poza placówką otrzymało 6 osób – wyjaśnia por. Zwiech. Pozostałym atmosferę Bożego Narodzenia mają przypominać dekoracje w celach i choinki na korytarzach, a także kolędy emitowane przez radiowęzeł.
- To są święta, bardziej tak tęsknota od środka wybija, bardziej chce się być z rodziną wtedy, pomagać im, a tu niestety nie ma takiej możliwości – mówi reporterowi 24Opole Anita I. skazana na 8 lat więzienia za zabójstwo ojczyma. - To moje pierwsze święta w więzieniu. Zobaczymy jak to będzie. Później będę miała możliwość starania się o przedterminowe zwolnienie, myślę że uda mi się wyjść na przepustki, wtedy będę mogła spędzać święta z rodziną – dodaje skazana.
Zobacz jak podczas świąt wygląda Areszt Śledczy w Opolu.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji


W dyskusji: 99
Tęsknota za domem,za bliskimi,to przecież część kary jaką ponoszą,chyba zdawali sobie sprawę z popełnianych czynów i konsekwencji w momencie dokonywania przestępstwa.
Niech teraz spokojnie garują.
Papież-Witam jestem przedstawicielem Boga na ziemi przyszedłem do nieba
Piotr-Ja ciebie nie znam i nie słyszałem w życiu o żadnym przedstawicielu Boga
Papież-Piotrze zapytaj Boga on wie wszystko
-Piotr udał się do Boga
Piotr-Bogu przyszedł jakiś gość i podaje się za twojego przedstawiciela na ziemi
Bóg-Pierwsze słyszę ,ale zaraz zaraz 2000 lat temu na ziemi był Jezus jego spytajcie
-Piotr udał się do Jezusa i przedstawił mu całą sytuację
Jezus-zaprawdę byłem na ziemi ,ale 2000 lat temu nie mam pojęcia co tam się dzieje
Piotr-Jezu jedz tam bo mnie tu jakieś ludzie non-stop przychodzą a ja ilość miejsc mam ograniczoną
Jezus-OK
-Po pewnym czasie Jezus przyszedł do Boga
Jezus-Bogu ale jaja wyobraź sobie że to "kółko rybackie" co założyłem ponad 2000 lat temu jeszcze istnieje???
-Człowiek to jednak głupi jest musi w coś wierzyć
WESOŁYCH ŚWIAT
Trzymaj sie !!!!!!!!!!!!!!!!
Swoją drogą ciekawi mnie ile wyda się na dziecięcy odział w szpitalach.Tam dzieci też są niejednokrotnie same i nie mają domowej wigilji.Panowie i panie na wczasach którym za to wszysko my polacy płacimy powinni pracować społecznie i zmniejszać dziurę budrzetową,może wtedy byłyby środki na dzieciaki w szpitalach, domach dziecka bo one potrzebują tego bardziej niż idiota który na własne życzenie się tam wybrał.
I niech mi nikt nie mówi że oni też potrzebują współczucia. NIestety zeszłe święta też były dla mnie przykre (właśnie w szpitalu) w samą wigilię i muszę przyznać że tam wigilia była skromniutka wręcz symboliczna i nikt się tam tym zbytnio nie przejął bo NIEBYŁO FUNDUSZY