Opolscy radni będą głosować za pomocą elektronicznych terminali. Na zdjęciu urządzenia prezentują Elżbieta Bień i Bronisława Żebrowska. (Fot: Dżacheć)
System składający się z 25 bezprzewodowych terminali i urządzenia rejestrującego kosztował ratusz 14 tysięcy złotych. Informacja o rozpoczęciu głosowania i jego zakończeniu pojawia się na dwóch telebimach w sali sesyjnej. Póki co radni głosują jednak klasycznie – za pomocą uniesionej ręki – a także za pomocą terminali. - To efekt przepisów, które musimy zmienić. Chodzi o statut miasta z którego wynika, że na tę chwilę wiążący wynik głosowania to dla mnie wynik podany przez sekretarza – wyjaśnia Roman Ciasnocha, przewodniczący RM w Opolu. - Kiedy statut zmienimy liczyć się będzie efekt głosowania elektronicznego. Do tego czasu radni z systemem będą mogli się oswoić – dodaje.
Zastosowanie systemu podczas sesji budżetowej niektórym radnym nie przypadło do gustu i zwracali uwagę, że wprowadza to niepotrzebne zamieszanie. Bardziej konkretne uwagi co do działania elektronicznych terminali ma Lucjusz Bilik. - Trzeba pamiętać, że testowaliśmy kilka modeli tego systemu. Niektóre były naprawdę ciekawie rozbudowane. Oprócz zliczania głosów dawały też możliwość zgłaszania się do debaty czy sygnalizowanie prośby o przerwę. Szkoda, że dostaliśmy taką okrojoną wersję, ale rozumiem że przy takim budżecie byłby to zbyt duży wydatek – ocenia przewodniczący klubu radnych SLD w opolskiej radzie. - Generalnie pomysł uważam za dobry, z elektroniką trzeba się oswajać a system na pewno usprawni obrady. Liczenie czasem powtarzano kilka razy – dodaje Bilik.
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
Póki co informacje o wyniku głosowania wyświetlane są jedynie w sali sesyjnej, ale przewodniczący rady planuje, aby mógł je śledzić każdy zainteresowany za pośrednictwem strony internetowej ratusza. - Chciałbym też, aby na tablicy i w internecie pokazywane były informacje jak głosował każdy z radnych. Terminale zostały bowiem przypisane po jednym do każdej osoby. Na razie jest z tym małe zamieszanie – przyznaje Ciasnocha. - Radca prawny zakwestionował takie rozwiązanie na poziomie samorządu. Czekam właśnie na kolejną opinię w tej sprawie. Opolanie powinni wiedzieć jak głosują ich radni – podkreśla przewodniczący.
Elektroniczny system głosowania to nie jedyna zmiana jaka czeka wkrótce radnych Opola. Na początku przyszłego roku w ich ręce mają trafić tablety – rada miasta chce w ten sposób zaoszczędzić na papierze i tuszu do drukarek.

W dyskusji: 41
Ale Paulus - ukłonik - ciekawą tezę rzuciłeś, takie niby naturalne a jak skrywane, jak tajemnica poliszynela..:)