- Autor: Greg
- Wyświetleń: 8027
- Dodano: 2011-11-09 / 06:28
- Komentarzy: 143
Morsy z Kędzierzyna-Koźla chcą przepłynąć Odrę wpław
Niecodzienna wyprawa rusza 16 listopada, a pływacy zamierzają dopłynąć do mety na 3 grudnia. Śmiałkowie zamierzają płynąć systemem sztafetowym - każdy z nich spędzi w wodzie godzinę, po czym zmieni się z kolejnym uczestnikiem. Ale przez cały czas trwania ekspedycji nie zejdą ani razu na ląd - ich bazą ma być statek MS Sucharski, z którego na co dzień korzystają uczniowie Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie-Koźlu.
- Ale nasz spływ to nie tylko sport i przygoda. Naszą wyprawą chcemy zwrócić uwagę na problemy Odry: trzeba przywrócić żeglowność Odrze, powodzie które ostatnimi laty nawiedzają Polskę pokazują, że stan hydrotechniczny rzeki jest katastrofalny. Chcemy też pokazać walory turystyczne i krajoznawcze rzeki, jej meandry do których niewiele osób dociera - tłumaczy Janusz Tyka, uczestnik wyprawy. - Na opolskim odcinku planuje przepłynąć z nami część trasy wicemarszałek województwa Tomasz Kostuś, który od roku też jest morsem - zdradza jeden z morsów.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Patronat nad wyprawą objęli: przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, marszałek Józef Sebesta oraz prezydent Kędzierzyna-Koźla Tomasz Wantuła.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola



W dyskusji: 143
Z tego powodu król martwił się okrutnie. Nikt nie chciał poslubić księżniczki. Zmartwiony król zastanawiał się, kto chciałby pomóc jego córce. Wezwał więc najtęższych czarowników i magików. Stary czarnoksiężnik poradził królowi: "Jeżeli Twoja córka dotknie czegoś, co nie stopi się w jej rękach, będzie uleczona". Król, słysząc te słowa, bardzo się ucieszył. Nastepnego dnia ogłosił orędzie: "Każdy mężczyzna, który przyniesie jakiś przedmiot, który w rękach księżniczki się nie rozpuści, będzie mógł ją poślubić i zostanie następcą tronu".
Trzech młodych książąt podjęło wyzwanie.
Pierwszy przyniósł kawałek twardego tytanu. Ale kiedy tylko księżniczka wzięła metal w swoje ręce, ten rozpuścił się jak podgrzany wosk. Książę odszedł zmartwiony.
Drugi książę przyniósł ogromny diament, wiedział bowiem, że diament jest najtwardszy na świecie. Ale kiedy tylko księżniczka wzięła diament w swoje ręce, ten rozpuścił się jak sopel na wiosnę. Ten książe też odszedł jak niepyszny.
Wtedy zjawił się trzeci książę. Powiedział do księżniczki: "Włóż rączkę do mojej kieszeni i zgadnij, co tam jest". Księżniczka zrobiła, co powiedział, i zaczerwieniła się. Poczuła coś bardzo twardego. Trzymała to w ręku. I to coś się nie rozpuściło!!!
Ucieszył się stary król. Ucieszyli się także wszyscy mieszkańcy królestwa. A trzeci książę ożenił się z księżniczką, a potem żyli długo i szczęśliwie.
Co książę trzymał w kieszeni?