- Autor: Mat
- Wyświetleń: 5108
- Dodano: 2011-10-15 / 14:37
- Komentarzy: 34
Jest przełamanie Odry. OKS wygrał 2:1 ze Skrą Częstochowa
Korzystnego rezultatu dla opolskiego klubu, kibice nie mogli spodziewać się od początku sobotniego meczu, bo ten wyśmienicie rozpoczął się dla jedenastki z Częstochowy. W 2. minucie lot piłki wrzuconej w pole karne źle obliczył Maciej Michniewicz, obrońca OKS. Futbolówkę przyjął Marcin Kowalski i z około 12 metrów precyzyjnym strzałem pokonał Damiana Rozmusa. Pierwsza odpowiedź niebiesko – czerwonych na straconego gola miała miejsce w 20 minucie. Obrońcy Skry po rzucie rożnym wybili piłkę przed pole karne, Michniewicz dograł ją z powrotem, ale drugi ze środkowych obrońców Odry, Bartosz Brzozowski przymierzył wprost w bramkarza Skry.
8 minut później doskonałą okazję na wyrównanie zmarnował Tadeusz Tyc. Kapitalnym podaniem ze środka pola uruchomił go Sebastian Deja. Tyc urwał się obrońcom, ale w pojedynku 1:1 lepszy okazał się Adam Bensz, który podbił piłkę po strzale napastnika Odry. Piłkarze z Opola wykazali się jednak sporą konsekwencją, bo 3 minuty po tej sytuacji, wykonali jej kopię, ale już z pozytywnym rozstrzygnięciem. Deja ponownie pokazał swój kunszt, dogrywając z połowy boiska do wychodzącego Tyca. Dwójka kryjących go obrońców mogła tylko popatrzeć na siebie, po tym jak popularny „Tadziu” przyjął piłkę, wpadł w pole karne i lewą nogą uderzył w krótki róg.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
Przed przerwą Odra powinna już prowadzić 2:1 ale w trzech kolejnych sytuacjach drogi do bramki Bensza nie znalazły strzały Marcina Rogowskiego i Dominika Franka. Najpierw w 37 minucie dobrym podaniem wzdłuż bramki Skry popisał się Tyc, ale akcji nie zdążył zamknąć wspomniany Rogowski i jego strzał zablokowali obrońcy. Chwilę później ten sam zawodnik dostał idealne podanie, ale uderzył głową wprost w Bensza, który sparował strzał na rzut rożny. Piłka ze stałego fragmentu gry minęła wszystkich zawodników w polu karnym, spadła pod nogi Franka, a ten huknął zamiast do siatki - Panu Bogu w okno.
Druga część spotkania to już zdecydowana przewaga niebiesko – czerwonych. W 64 minucie rzut wolny przed polem karnym OKS wykonywali piłkarze spod Jasnej Góry. Piłkę odbili obrońcy Odry, a ta trafiła do Krzysztofa Meryka. Pomocnik, ze względu na niski wzrost nazywany przez kibiców „Maleństwem” minął ostatniego obrońcę Skry, ale z bramki dobrze wyszedł Bensz i przerwał akcję. W 70 minucie Wojciech Mielnik wspomnianemu „Maleństwu” dał odpocząć i wprowadził na boisko Denisa Kumca.
W 75 minucie Odra przeprowadziła akcję meczu. Piłkę na swojej połowie wyłuskał od przeciwnika Sebastian Deja, dograł do wychodzącego lewą stroną Kumca, a ten dośrodkował do Tyca. Napastnik OKS przymierzył głową po długim słupku i ku radości kibiców z Opola, dał swojej drużynie prowadzenie. Okazji do podwyższenia wyniku podopiecznym Wojciecha Mielnika nie brakowało, tym bardziej, że częstochowianie ostatnie 10 minut zagrali w 10 – tkę. Po czterech regulaminowych zmianach kontuzji doznał Piotr Mazur i musiał opuścić plac gry.
- Udało się wreszcie przełamać tą niemoc na własnym stadionie, że go odczarowaliśmy, mam nadzieję że doda nam to wszystkim skrzydeł, piłkarzom, kibicom – mówił po meczu Tadeusz Tyc, napastnik Odry Opole, który oprócz strzelania goli często nękał przeciwników pressingiem. - Starałem się dzisiaj często naciskać na obrońców, trzeba im dać szansę popełnić błąd i rzeczywiście się momentami gubili – dodał.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
- Trener uczulał nas na napastnika Odry, mówił że będzie na niego dużo piłek. Niestety nie udało się go upilnować – ocenił rozczarowany Marcin Kowalski z częstochowskiej Skry. - Mieliśmy bardzo dobry początek, potem coś się w naszej grze popsuło, szkoda bo liczyliśmy na zdobycz punktową, na wyjazdach idzie nam przecież dobrze – podsumował zdobywca gola w sobotnim meczu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 34