Kamila Chrzanowska (z lewej) i Sandra Suchta, uczennice ZS. Ekonomicznych w Opolu już znalazły pracę na wakacje.(Fot: Dżacheć)
W minioną środę ponad 100 tysięcy uczniów szkół średnich na Opolszczyźnie zakończyło rok szkolny. Część z nich uda się na dwumiesięczny odpoczynek, a część – według danych Centrum Badania Opinii Społecznych ponad trzy czwarte – postanowi podreperować swój budżet.
- Długo szukałam pracy na wakacje, aż wreszcie koleżanka która pracuje w firmie typu call center poleciła mnie na stanowisko telefonistki – mówi Kamila Chrzanowska, uczennica Zespołu Szkół Ekonomicznych w Opolu. - Nie mam jeszcze 18 lat, ale wystarczyła zgoda rodziców i od lipca zaczynam pierwszą poważną pracę w życiu – dodaje nastolatka.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Nieco inną drogę wakacyjnej pracy wybrała klasowa koleżanka Kamili. - Mnie mama załatwiła pracę u znajomych. Będę się opiekować ich dzieckiem - wyjaśnia Sandra Suchta. - Będę pracować od poniedziałku do piątku po 5 godzin dziennie. Pracowałam jako wolontariuszka w przedszkolu więc doświadczenie w opiece nad dziećmi mam spore. Stawki za godzinę jeszcze nie negocjowałam – podkreśla.
- Typowo wakacyjnych ofert pracy dla najmłodszych brakuje – informuje Anna Kowal z Powiatowego Urzędu Pracy w Opolu. - Te które są, dotyczą pracy w gastronomii. Chodzi o obsługę grilla czy kelnerstwo. Praktycznie nie ma ofert dotyczących zbieractwa – dodaje Kowal. Oprócz wymienionych przez nią propozycji zarobku, młodzież na wakacje może wybrać rozdawanie ulotek bądź sprzątanie. - Typowo młodzieżowych ofert należy szukać u samych pracodawców. Warto przejść po restauracjach czy firmach które w sezonie letnim zwiększają swoją działalność – radzi Anna Kowal z PUP.
Doskonałym przykładem takich okazji, mogą być chociażby puby i restauracje położone przy opolskim rynku, które od maja otwierają tzw. ogródki piwne. W tym czasie wzrasta liczba zatrudnionych osób, a potrzebnych pracowników często zatrudnia się „z ulicy”.



W dyskusji: 241
a koleżanka do opieki nad dzieckiem jeszcze zęby na tym zje :P
a prawda jest taka że 70% z tych 70% wyjeżdża do holandii i innych
a najśmieszniejsze jest to że oni nie mają dopuszczonego budynku przez przepisy BHP i sami dodali sobie jedną gwiazdkę więcej po kategoryzacji.
jak ktoś chce ostrzec przed nieuczciwymi pracodawcami to proponuję pisać pode mną. szkoda ludzi dla oszustów
Osłabiają mnie takie firmy " kogucik" za marne pieniądze człowiek ( nawet ten z wykształceniem ) pracuje i jeszcze taki pracodawca się trafia;/
Czasem sytuacja człowieka zmusza do takiej pracy. Sama kiedyś tak pracowałam, jak ma się rodzinę na utrzymaniu to nie ma wyjścia.
dziewczyny były zwlekane że niby umowy są przygotowywane, mowa tu o kilku osobach.
drugi przypadek to sytuacja w Związku Nauczycielstwa Polskiego na ozimskiej gdzie mobbing i alkohol to norma u pani prezes.
przykład polskiej firmy pośredniczącej pracę która brała za polskich pracowników dodatek na ubezpieczenie nawet 2 lata po skończeniu pracy, firma zgarnęła miliony euro i "upadła".
osobiście pracowałem w kabelkach, nasłałen na nich PIP i podobno wszystko było ok bo wcześniej dostali cynk. wkońcu największy pracodawca w powiecie...
w kabelkach (Coroplast) pracowałem
przeciwko prezesce ZNP prowadzę sprawę, a w Zaciszu pracowała koleżanka i jej koleżanki i wszystkie mówią to samo. ten hotel to śmiechu warte, zamiast dbać o pracowników którzy mieszkają obok i zawsze mogą wszystkiego dopilnować, być na czas to nie.
w coroplaście osoby musiały wykonywać pracę bez uprawnień i wcześniejszego szkolenia, inny pracownik mi wszystko wytłumaczył. w zakładzie gdzie maszyna mogła pozbawić cię palców apteczki świeciły pustkami. w czasie ulew woda przeciekała przez dach na maszyny pod 380V ale produkcja ważniejsza od życia człowieka, bo przecież jak majster powiedział "przed bramą stoi wielu chętnych na twoje miejsce".
jak każdy temat na forum znajdą się offtopowcy, wyzywacze i minusowanie.
zamiast się bawić w kotka i myszkę ban na tydzień jak na cywilizowanych forach.
chciałem nick nieporuszony_poruszyciel ale za długa nazwa :(
- No i co z tego?
- Zaczęli mówić na mnie Jogobella.
- Dlaczego?
Bo żygałem ekstra dużymi kawałkami owoców.
Przerwa w serialu, naszym oczom ukazuje się reklama futer. Pytam go:
- Kochanie, kupisz mi futro?
A on na to z błogim wyrazem twarzy:
- Se zapuść...