- Autor: Greg
- Wyświetleń: 20080
- Dodano: 2011-06-07 / 14:44
- Komentarzy: 334
Sześć pijanych osób jechało autem, wylądowali na ogrodzeniu
Ta podróż musiała skończyć się wypadkiem. 32-letnia kobieta kierująca oplem corsą jechała od strony Niemodlina w kierunku Lewina Brzeskiego. W miejscowości Magnuszowice kierująca straciła panowanie nad autem, które zjechało z drogi i uderzyło w ogrodzenie posesji. Lista przestępstw, jakie popełniła kobieta jest "imponująca".
- Kobieta miała 1,3 promila w wydychanym powietrzu, ponadto nie posiada uprawnień do kierowania samochodem. W aucie znajdowało się łącznie aż 6 osób, podczas gdy mogło nim jechać maksymalnie 5. Ponadto auto nie posiadało ubezpieczenia ani badań technicznych, a zamontowane na nim tablice rejestracyjne pochodziły... ze skody favorit - informuje podinsp. Jarosław Dryszcz z opolskiej policji.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
W wyniku uderzenia pojazdu w ogrodzenie, trzy osoby zostały ranne i trafiły do szpitala. Jedna z nich w wyniku urazu żeber i kręgosłupa trafiła od razu na stół operacyjny. Prawdopodobnie wszyscy pasażerowie auta byli nietrzeźwi.
- Kierująca odpowie m.in. za spowodowanie wypadku, prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu. Grozi jej do 3 lat więzienia - dodaje podinsp. Dryszcz.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola



W dyskusji: 334
– Pierwsza też była dobra...
hehehe
- Paparazzi - pomyślał Stirlitz.
- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez wzgledu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!
- Dziesięć minut spóźnienia!
- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.
- Nauczyciel zapytał mnie, ile jest dwa razy trzy, powiedziałem, że sześć. No to on mnie zapytał, ile jest trzy razy dwa...
- A to nie jeden ch*j?! - przerywa przytomnie ojciec.
- Właśnie tak mu powiedziałem...
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem!
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zl miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000zl miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Ch*j mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!
p.s. tak się bawią ludzie na wsi,piją wsiadają do obojętnie jakiego auta kto wsiada ostani ten prowadzi i hejja do przodu.
czy niebyly pod wplywem ?