- Autor: Greg
- Wyświetleń: 20747
- Dodano: 2011-06-07 / 14:44
- Komentarzy: 334
Sześć pijanych osób jechało autem, wylądowali na ogrodzeniu
Ta podróż musiała skończyć się wypadkiem. 32-letnia kobieta kierująca oplem corsą jechała od strony Niemodlina w kierunku Lewina Brzeskiego. W miejscowości Magnuszowice kierująca straciła panowanie nad autem, które zjechało z drogi i uderzyło w ogrodzenie posesji. Lista przestępstw, jakie popełniła kobieta jest "imponująca".
- Kobieta miała 1,3 promila w wydychanym powietrzu, ponadto nie posiada uprawnień do kierowania samochodem. W aucie znajdowało się łącznie aż 6 osób, podczas gdy mogło nim jechać maksymalnie 5. Ponadto auto nie posiadało ubezpieczenia ani badań technicznych, a zamontowane na nim tablice rejestracyjne pochodziły... ze skody favorit - informuje podinsp. Jarosław Dryszcz z opolskiej policji.
Zobacz także Psy zaatakowały 9-latka i wciągnęły go na posesję. Nadal są u właściciela
W wyniku uderzenia pojazdu w ogrodzenie, trzy osoby zostały ranne i trafiły do szpitala. Jedna z nich w wyniku urazu żeber i kręgosłupa trafiła od razu na stół operacyjny. Prawdopodobnie wszyscy pasażerowie auta byli nietrzeźwi.
- Kierująca odpowie m.in. za spowodowanie wypadku, prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu. Grozi jej do 3 lat więzienia - dodaje podinsp. Dryszcz.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty




W dyskusji: 334
– Pierwsza też była dobra...
hehehe
- Paparazzi - pomyślał Stirlitz.
- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez wzgledu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
- Aniu, czy to są kwiaty?
- Skąd pani wiedziała?
Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi:
- Waldku, czy to są czekoladki?
- Skąd pani wiedziała?
Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać.
- Jasiu, czy to jest szampan?
- Nie...
Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować":
- No to może ajerkoniak?
- Nie...
- Poddaję się, Jasiu. Co to jest?
- Świnka morska!
- Dziesięć minut spóźnienia!
- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.
- Nauczyciel zapytał mnie, ile jest dwa razy trzy, powiedziałem, że sześć. No to on mnie zapytał, ile jest trzy razy dwa...
- A to nie jeden ch*j?! - przerywa przytomnie ojciec.
- Właśnie tak mu powiedziałem...
- Ja chciałabym mieć złoto, bo złoto jest warte dużo i mogłabym za niego sobie kupić Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platynę, bo jest warta jeszcze więcej i mógłbym sobie za nią kupić Ferrari!!
Na to wyrwał się Jasiu:
- Proszę pani, ja to chciałbym mieć dużo silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widziała, jakie luksusowe bryki parkują pod naszym domem!
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zl miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000zl miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- Ch*j mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...
- Skąd masz te jabłka?
Na to Jasiu:
- Od sąsiada.
- A on wie o tym? - pyta mama.
- No pewnie, przecież mnie gonił!
p.s. tak się bawią ludzie na wsi,piją wsiadają do obojętnie jakiego auta kto wsiada ostani ten prowadzi i hejja do przodu.
czy niebyly pod wplywem ?