- Autor: Mat
- Wyświetleń: 10997
- Dodano: 2011-06-02 / 00:23
- Komentarzy: 129
Napisy na murach szpecą Opole
Wystarczyła 20-minutowa wycieczka naszego fotoreportera po ulicach miasta, żeby zgromadzić okazałą galerię budynków, na których ktoś postanowił odcisnąć swój znak. Najczęściej to kolorowe rysunki, fragmenty tekstów piosenek, prywatne informacje niezrozumiałe dla przechodniów czy zwykłe przekleństwa i inne obraźliwe treści.
- Powstają na ogół w nocy bądź wieczorami, sprawcy czują się wtedy mniej widoczni, czerpią satysfakcję nie tylko z pozostawienia po sobie znaku w postaci malowideł czy bazgrołów, ale również z tego że często pozostają nieuchwytni – mówi nadkom. Maciej Milewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - W walce z takimi wandalami używamy wielu narzędzi, czasem są to patrole, czasem pomaga miejski monitoring – dodaje.
Zobacz także Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu
Przypomina to jednak walkę z wiatrakami. Bo autorzy rysunków czy napisów dokładnie obserwują teren swojego działania, często wystawiając kogoś na tzw. zwiad. Wiele aktów wandalizmu uchodzi im też płazem, bo prywatni właściciele budynków nie zgłaszają sprawy policji. - Jeżeli dochodzi do zniszczenia mienia o wartości powyżej 250 złotych to mamy do czynienia z wykroczeniem, ale jeśli zamalowane zostają urządzenia, które mają wpływ na bezpieczeństwo ludzkie, to taki wybryk może być traktowany jak przestępstwo – podkreśla Milewski. - Nie prowadzimy jednak dokładnej statystyki takich zdarzeń – dodaje.
Akty wandalizmy dokładnie liczy za to Spółdzielnia Mieszkaniowa Przyszłość w Opolu. - Tylko w 2010 roku na ich usuwanie wydaliśmy prawie 10 tysięcy złotych, a cały czas pojawiają się nowe malunki i napisy – mówi Franciszek Dezor, prezes spółdzielni. - W niektórych miejscach zdarza się to nagminnie, najczęściej przy trasach z osiedli do klubów nocnych, policji zgłaszamy tylko te najbardziej ordynarne przypadki, ale nie przypominam sobie żeby kogoś złapano – podkreśla.
- Żeby pokonać wandali najpierw trzeba ich zrozumieć – mówi Jacek Wilk, właściciel opolskiej firmy „Wilki”, która zajmuje się oczyszczaniem elewacji budynków z różnego rodzaju napisów i rysunków. - Skutecznym narzędziem jest stosowanie powierzchni anty – graffiti. Na elewację nanoszona jest warstwa mikrowłosków, co sprawia, że farba przy malowaniu spływa – wyjaśnia. Za takim rozwiązaniem przemawiają też finanse. - Koszt usunięcia malowideł z normalnej elewacji waha się od 70 do 100 złotych za metr kwadratowy, a często nie sposób usunąć całej farby. Taką samą powierzchnię anty–graffiti czyścimy za połowę tej ceny – wylicza Wilk.
W 2010 roku jego firma przyjęła 12 zleceń oczyszczenia elewacji budynków z Opola. Co ciekawe, w tym samym okresie na terenie miasto dwa razy więcej wykonanych zostało wspomnianych powierzchni anty–graffiti.
Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz







W dyskusji: 129
W pewnym momencie Robercik zaczął płakać, z drugiego pokoju, jak oszalały. Ewa poszła do niego, po czym po chwili wróciła z dzieckiem w objęciach. Ta krótka przerwa nie wyprowadziła mnie z rytmu rozmowy. Nagle jednak Ewa, jak gdyby nigdy nic, wyjęła pierś i zaczęła nią karmić. Moje oczy nie miały gdzie się podziać. Moja miłość szkolna, najzwyczajniej w świecie prezentuje przede mną swój sutek. Jak miałem się zachować? Czy prowadzić dalej dialog na temat zwilżanych ściereczek do kurzu, czy grzecznie pójść do łazienki, pod pretekstem oddania moczu?
Dzielnie zostałem w pokoju. Rozmowa dalej trwała. Nic jednak nie było jak wcześniej. Czy znacie to uczucie, gdy za wszelką cenę nie chcecie się patrzeć na coś, a paradoksalnie gapicie się w to coraz częściej i intensywniej niż powinniście? Ja tak właśnie miałem. Najgorszy był jednak moment, gdy dziecko się najadło i zaczęło pociesznie bawić się "różowym dzyndzelkiem" mamusi.
I wtedy w drzwiach stanął Kamil - mąż Ewy. Sytuacja nadzwyczaj dwuznaczna. Facet mnie kompletnie nie znał, nawet niewiadomo czy wiedział o mojej wizycie - a tu zjawia się, a żona pokazuje pierś obcemu mężczyźnie. On się jednak zachował tak jakby nie było w tym nic nadzwyczajnego. Uprzejmie się przywitał i wdał się w dyskusję z nami. W pewnym momencie nawet pomyślałem, że zaraz sam się przyłączy do swojego syna...
Śmiało mogę powiedzieć - macierzyństwo zmienia ludzi... Btw. Sutek miała rewelacyjny.
wskakuje na stół bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją. Barman krzyczy do faceta:
- Widział pan, co zrobiła pańska małpa?!
- Nie, co?
- Właśnie zjadła jedną bilę z mojego stołu bilardowego!
- To mnie nie dziwi. Ona je wszystko w zasięgu jej wzroku. Przepraszam za moją małpkę, zapłacę za wszystko.
Facet kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znów przychodzi do baru z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy facet kończy drinka, małpka znajduje wisienkę na
talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a następnie zjada. Barman jest wyraźnie zdegustowany:
- Widział pan, co zrobiła tym razem?!
- Nie, co?
- Wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek i zjadła!
- To mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku. Ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy.
Idąc dalej rozumowaniem włodarzy miejskich, można by powiesic reklamę, a nawet kilka na ratuszu miejskim. Jest kilka dobrych miejsc na ratuszu na reklamę....
Zostawcie w spokoju popisane kamienic a weźcie sie za prawdziwy wandalizm!!!!
polecam you tube waco graffiti