- Autor: Greg
- Wyświetleń: 11568
- Dodano: 2011-05-18 / 11:40
- Komentarzy: 235
Pijany kierowca szarżował po parkingu
Około godziny 1:20 policjanci odebrali telefon od mieszkańców ulicy Fabrycznej z informacją, że ktoś urządza sobie rajd nie dając im spać. Funkcjonariusze dojechali na miejsce w momencie, gdy pijany kierowca forda fiesty wyjeżdżał z parkingu na ulicę. W aucie oprócz kierowcy siedziało kilku młodych pasażerów.
- Kierowca odpowie teraz za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym - informuje podkom. Marzena Grzegorczyk z opolskiej policji. Mężczyzna, oprócz utraty prawa jazdy, może trafić do więzienia, a także zapłacić karę grzywny.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
Jak udało nam się dowiedzieć, zatrzymany mężczyzna szarżował samochodem kilkaset metrów od domu, w którym jest zameldowany.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły





W dyskusji: 235
bylem tak i wiem jak bylo
a ten artykuł pozostawia wiele do zyczenia pod względem wiarygodnosci
Pierwsza mówi:
- Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos pornosów!
- I co zrobiłaś z nimi? - spytały się zakonnice
- Wywaliłam je do śmietnika.
Druga siostra:
- Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam opakowanie prezerwatyw.
- I co zrobiłaś? - spytały się znów zakonnice.
- Przedziurawiłam je szpilką.
Trzecia siostra zemdlała.
-Zakonnica, nakładająca prezerwatywę na świeczkę:D
- Panie doktorze, ja mam 3 jądra.
- Przecież to niemożliwe! Niech się pan rozbierze, sprawdzę to.
Lekarz obmacuje, patrzy i mówi:
- Pan jest normalny. Ma pan 2 jądra.
- NIE!!! Naprawdę mam 3 jądra. Niech pan sprowadzi kogoś jeszcze, niech to zbadają.
Lekarz poszedł, wraca z pielęgniarką i mówi jej, żeby macała.
Pielęgniarka też stwierdza 2 jądra.
Lekarz wkurzony:
- PAN JESTEŚ ZDROWY!!! PO CO PAN TU PRZYSZEDŁEŚ???
- No, bo wie pan, sobota wieczór, nie ma co robić, to pomyślałem, że chociaż ktoś się moimi jajami pobawi...
- Niech pan tylko nie pęknie, bo obydwoje będziemy 9 miesięcy bez roboty :D :D :D
Zawistniaczko jedna :D :P :D
- Poproszę prezerwatywy truskawkowe... Albo nie! Poproszę wiśniowe! Hmm albo niech będą malinowe!
A na to babcia stojąca za nim:
- Synku, Ty będziesz pierd0.. czy kompot gotował?
- John, do tego, że całując mnie nie wyjmujesz z ust gumy do żucia już się przyzwyczaiłam. Do tego, że w czasie stosunku masz na głowie kapelusz a na nogach te swoje pieprzone kowbojskie buty powoli się przyzwyczajam. Ale od dzisiaj jak będziemy "baraszkować" w pozycji 69, to masz wyjmować z ryja papierosa!!!
Jeden mówi: kupmy sobie z mercedesem, będzie luksusowo i bogato,
drugi mówi:
kupmy z porsche, będzie trochę niebezpiecznie i ekstrawagancko,
sprzedawca mówi:
chłopaki kupcie sobie z terenówką, przecież i tak będziecie jeździć po gównach :D
- plącze się miedzy nogami,
- lubi, jak się go głaszcze,
- cieszy się razem z panem.
:(
1. Kobieta bierze pigułki, a następnie wydala je wraz z moczem.
2. Żaby w wodzie wchłaniają te hormony i w następstwie nie mają potomstwa.
3. Bociany nie znajdują żab na polach więc giną z głodu...
4. ... i nie ma kto przynosić dzieci.
- Watykańska ruletka...
- Tak, zostawiłeś. Odbiór za 9 miesięcy!
On poszedł zaprosić na parapetówkę, a ona naga zaczęła tańczyć
w łazience patrząc na swoje piękne ciało. Zrobiła szpagat i się przyssała!
Mąż wraca, patrzy, łapie pod pachy, próbuje podnieść... nic!
Dzwoni po majstra. Ten patrzy i mówi:
- Panie, trzeba kuć!
- Co Pan, Qurka? Gres z Włoch za 4 tys. euro!
- Jest inna metoda, ale może się nie spodobać...
- Panie, wszystko ale nie gres...
Master ślini palce, łapie ją za sutki i zaczyna delikatnie kręcić...
- Co Pan, Qrka odwala? - pyta mąż
- Panie... podnieci się, puści soki, przesuniemy do kuchni i oderwie się z linoleum...
Żona pyta:
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane???
- One zarabiają na nierządzie.
- A co to znaczy?
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
- A dużo można na tym zarobić??
- Oj, bardzo dużo, kochanie.
- To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne...
Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam.
- A co muszę zrobić? - pyta żona.
- Stan tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
- Ok.
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się mercol. Żona podchodzi, a kierowca pyta:
- Ile?
- Stówa.
- Ale ja mam tylko siedem dych.
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
Żona biegnie do męża i pyta:
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to?
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, ze za 70 to mu weźmiesz do ręki.
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga *****a. Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
- Muszę porozmawiać z menadżerem.
Biegnie zdyszana do męża i woła:
- Józek nie bądź świnia!!! Pożycz mu te trzy dychy!!!